Szczyt klimatyczny w Katowicach: Atuty miasta to infrastruktura i symbolika miejsca

• Samorząd Katowic, który zabiega o organizację w mieście szczytu klimatycznego w 2018 r., spodziewa się decyzji w tej sprawie najdalej na przełomie tegorocznej wiosny i lata.
• Katowice liczą, że ich oferta wygra dobrą infrastrukturą, ale i symboliką płynącą z węglowej tradycji.
Szczyt klimatyczny w Katowicach: Atuty miasta to infrastruktura i symbolika miejsca
Miejscem obrad byłyby nie tylko MCK i Spodek, ale również plac pomiędzy nimi, który zostałby w całości zadaszony (fot. PTWP)

Kandydatura Katowic jest jedną z dwóch dotąd zgłoszonych - o organizację szczytu zabiegają też samorządowcy z Gdańska. Spotkanie mogłoby być zorganizowane też w Warszawie, np. na Stadionie Narodowym; wśród potencjalnych kandydatów wymieniane są też Poznań i Wrocław.

Jak poinformował w czwartek (16 lutego) prezydent Katowic Marcin Krupa, na przełomie marca i kwietnia samorząd spodziewa się serii wizytacji - zarówno ze strony przedstawicieli Ministerstwa Środowiska, jak i organizatorów szczytu klimatycznego ONZ (tzw. COP).

"Miejmy nadzieję, że wyjadą stąd z bardzo pozytywnymi opiniami i wnioskami" - powiedział dziennikarzom prezydent. Zapewnił, że miasto nie tylko złożyło ofertę, ale rozpoczęło też faktyczne przygotowania służące przekonaniu organizatorów do wyboru stolicy Górnego Śląska na miejsce szczytu.

"Jest powołany zespół składający się z pracowników Urzędu Miasta, ściśle współpracujący z operatorem Międzynarodowego Centrum Kongresowego (MCK) i Spodka. To musi być nasze wspólne działanie" - podkreślił Krupa. Jego zdaniem to właśnie połączone ze Spodkiem nowoczesne centrum kongresowe, gdzie miałby odbyć się szczyt, należy do największych zalet Katowic w zabiegach o organizację tej imprezy.

Czytaj też: Szczyt klimatyczny COP24 nie w Gdańsku, a na Śląsku? RAŚ szuka poparcia

Podobnego zdania jest prezes zarządzającej obiektami Grupy PTWP Wojciech Kuśpik.

"Jako operator obiektów jesteśmy przekonani, że nie tylko spełniają one wymagane kryteria, ale - co również jest bardzo ważne - są symboliczne, ponieważ jeszcze całkiem niedawno na tym terenie funkcjonowała kopalnia węgla kamiennego. Pogórniczy obszar został zrewitalizowany, powstała tu Strefa Kultury i centrum kongresowe. To również bardzo dobry przykład, że Górny Śląsk, Polska, naprawdę dużo robią, by zmieniać się i dostosowywać do wymogów związanych z polityką klimatyczną" - powiedział Kuśpik.

Operator MCK i Spodka przygotował już wstępną koncepcję operacyjną organizacji spotkania, które - wraz z częścią roboczą, poprzedzającą zasadnicze obrady - ma trwać około trzy tygodnie w grudniu 2018 r. W szczytowym momencie w spotkaniu może brać udział ok. 20 tys. osób, a w innych dniach od kilku do kilkunastu tysięcy. Miejscem obrad byłyby nie tylko MCK i Spodek, ale również plac pomiędzy nimi, który zostałby w całości zadaszony. Ze względów bezpieczeństwa cały teren zostałby też ogrodzony.

Według operatora obiektów, dzięki ich lokalizacji w Strefie Kultury, w sąsiedztwie siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz Muzeum Śląskiego, wyłączenie określonego terenu na czas szczytu nie byłoby uciążliwe dla mieszkańców. Ewentualne utrudnienia mogłyby wiązać się jednak np. z przemieszczaniem się kolumn samochodowych z oficjalnymi delegacjami. Należy też spodziewać się wzmożonego ruchu między Katowicami a Krakowem, gdzie mogłaby zamieszkać część uczestników spotkania.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE