PARTNER PORTALU
  • BGK

Gdańsk walczy ze smogiem. Mniej zgłoszeń, dużo więcej kontroli

  • PAP/KDS    29 marca 2018 - 15:48
Gdańsk walczy ze smogiem. Mniej zgłoszeń, dużo więcej kontroli
Od 1 października 2017 roku do 25 marca 2018 roku za pośrednictwem alarmowego numeru 986 Straż Miejska w Gdańsku odebrała 722 zgłoszenia dotyczące podejrzanego zadymienia. (fot.pixabay.com)

Ponad 700 zgłoszeń, 420 przeprowadzonych kontroli, 47 nałożonych mandatów, 71 pouczeń - tak w liczbach wyglądają efekty pracy Straży Miejskiej w Gdańsku, która pomaga w walce o czyste powietrze.




  • Od 1 października 2017 roku do 25 marca 2018 roku za pośrednictwem alarmowego numeru 986 Straż Miejska w Gdańsku odebrała 722 zgłoszenia, w których mieszkańcy skarżyli się na pochodzące z kominów zadymienie. 
  • W tym czasie funkcjonariusze przeprowadzili 420 kontroli pod kątem spalania odpadów w paleniskach do tego nieprzystosowanych. Nałożyli 47 mandatów (na łączną kwotę 3480 złotych), a w 71 przypadkach poprzestali na pouczeniach.
  • W poprzednim sezonie grzewczym (01.10.2016 r. – 31.03.2017 r.) strażnicy odebrali 795 zgłoszeń od mieszkańców. Przeprowadzili 267 kontroli. Na sprawców wykroczeń (z art. 191 Ustawy o odpadach) nałożyli 80 mandatów (na łączną kwotę 4420 zł). Przesłali też do sądu 8 wniosków o ukaranie.

Na początku tego roku wznowiona została akcja pobierania próbek popiołu do laboratoryjnej analizy. Badanie pozwala stwierdzić, czy do pieca trafiały odpady oraz inne niebezpieczne dla środowiska materiały. Działania prowadzone były w ścisłej współpracy z Wydziałem Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Rzeczoznawca odwiedził posesje, które najczęściej pojawiały się w zgłoszeniach mieszkańców. 15 próbek trafiło następnie do specjalistycznego laboratorium. Ekspertyza wykazała, że w czterech instalacjach grzewczych spalane były odpady. Sprawy trafią do sądu.

W ubiegłym roku przeprowadzono 10 identycznych badań. Siedem z nich potwierdziło spalanie w piecach odpadów. Wnioski o ukaranie zostały przesłane do sądu, który w każdym przypadku nałożył na sprawcę zanieczyszczenia grzywnę.

- Jedna z osób ukaranych w postępowaniu nakazowym grzywną w wysokości 500 złotych odwołała się od decyzji. Sąd rozpatrzył następnie sprawę w trybie zwyczajnym i uznał tę osobę winną zarzucanego jej czynu (art. 191 Kodeksu wykroczeń w związku z art. 155 Ustawy o odpadach). 22 marca 2018 roku zapadł wyrok (nieprawomocny). Osoba została ukarana grzywną w wysokości 4000 złotych. Będzie musiała też pokryć koszty postępowania sądowego w wysokości 520 złotych – mówi oskarżyciel publiczny Straży Miejskiej w Gdańsku, starszy inspektor Cezariusz Wiśniewski z Referatu Wykroczeń.

Więcej kontroli, mniej mandatów

Mimo, że w kończącym się sezonie grzewczym strażnicy przeprowadzili więcej niż rok wcześniej kontroli i pobranych zostało więcej próbek popiołu do laboratoryjnej analizy, stwierdzonych zostało mniej wykroczeń. 

- Spalanie odpadów i smog to tematy, o których w ostatnim czasie nieustannie mówi się w środkach masowego przekazu. Wiele osób mogły przekonać argumenty, że wrzucając do pieca odpady, szkodzimy przede wszystkim sobie i swojemu otoczeniu. Ale prawdą jest też, że mieszkańcy są teraz dużo bardziej wyczuleni na problem. Czasami wystarczy, że nad kominem pojawi się dym i straż od razu dostaje zgłoszenie z prośbą o przeprowadzenie kontroli. Wszystkie takie sygnały oczywiście sprawdzamy, choć w licznych przypadkach podejrzenia się nie potwierdzają – mówi Dorota Gwizdalska, inspektor ds. środowiska Straży Miejskiej w Gdańsku.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.