PARTNER PORTALU
  • BGK

Łukasz Szumowski nowym ministrem zdrowia. "Oby nie była to zmiana tylko wizerunkowa"

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    9 stycznia 2018 - 16:28
Łukasz Szumowski nowym ministrem zdrowia. "Oby nie była to zmiana tylko wizerunkowa"
Prof. Łukasz Szumowski został nowym ministrem zdrowia (Fot. PTWP)

Wyższe nakłady na służbę zdrowia, uproszczenie zasad finansowania i organizacji. Zdaniem samorządowców te problemy w pierwszej kolejności powinien rozwiązać nowo powołany minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski. - Mam nadzieję, że nie będzie to zmiana tylko wizerunkowa - komentuje Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego, były wicedyrektor Opolskiej Kasy Chorych oraz opolskiego oddziału NFZ. 




Od dziś na czele Ministerstwa Zdrowia stoi 46-letni Łukasz Szumowski, który do tej pory był podsekretarzem w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego (współtworzył tam Naukową Agencję Wymiany Akademickiej - NAWA). Nowy minister jest profesorem nauk medycznych, kardiologiem-elektrofizjologiem od lat zawodowo związanym z Instytutem Kardiologii w Warszawie. Samorządowcy oraz przedstawiciele związków zawodowych nie ukrywają, że ma przed sobą wyjątkowo trudne zadanie. 

Trudny czas dla zdrowia 

Samorządowcy przyznają, że Szumowski obejmując tekę ministra zdrowia stanął przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Rosnąca presja płacowa, pogłębiający się problem braków kadrowych w szpitalach to problemy niecierpiące zwłoki. 

- Jeśli zna od podszewki służbę zdrowia i będzie stanowczy w realizowaniu swoich decyzji, powinien poradzić sobie, ale łatwo nie będzie - komentuje Maciej Szreder, radny z Lęborka, który kilka lat temu aktywnie wspierał pielęgniarki w walce o należne im podwyżki. 

- Mam nadzieję, że nie będzie to zmiana tylko wizerunkowa, a nowy minister będzie miał realny wpływ na to, że służba zdrowia stanie się priorytetem w polityce rządu - komentuje Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego, były wicedyrektor Opolskiej Kasy Chorych oraz opolskiego oddziału NFZ. 

Wprowadzenia jakich zmian chcą samorządy w kwestiach zdrowotnych?

- Konieczna jest zmiana zasad finansowania służby zdrowia. Nie chodzi tylko o podwyższenie nakładów - tłumaczy Szreder. Równie ważne jest zlikwidowanie różnic w zarobkach pracowników służby zdrowia. - Lekarze na kontraktach zarabiają nieraz po 20-30 tysięcy złotych miesięcznie, ratownicy medyczni po 5-6 tysięcy. Czy ich praca jest aż tak różna? Nie! jedni i drudzy ratują ludzkie życie - komentuje radny. 

Z kolei Kolek pytany o priorytetowe zmiany w pierwszej kolejności wymienia zbyt małe finansowanie systemu zdrowia, wskazuje też na uporządkowanie zasad jego funkcjonowania. 

- Do tej pory brakowało ogólnego spojrzenia na służbę zdrowia, nie słuchano rad doświadczonych samorządowców. Chcę wierzyć, że to się zmieni. Samorządy od lat powtarzają, że dla ministra zdrowia chcą być partnerem, a nie przeciwnikiem w rozmowach - podkreśla wicemarszałek woj. opolskiego. Jest zdania, że sukces w tym resorcie uda mu się osiągnąć, kiedy nowy minister szybko otworzy się na zmiany i zacznie działać. Nie bez znaczenia będzie też fakt, gdy swoimi działaniami pokaże stronie samorządowej, że ma posłuch u rządowych decydentów.

- Dla samorządów terytorialnych najważniejsze jest, aby możliwa była kontynuacja dotychczasowych programów polityki zdrowotnej oraz realizacja nowych inicjatyw w tym zakresie, które odpowiadają na realne potrzeby mieszkańców - zaznacza Grażyna Stramska-Świerczyńska, naczelnik wydziału zdrowia Urzędu Miasta w Częstochowie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • Ola, 2018-01-30 09:43:16

    A co z Inspekcją Sanitarną? Płaca netto około 2 tysięcy po wielu latach pracy.
  • PACJENT- SENIOR, 2018-01-11 22:42:52

    Władysław Balicki był kiedyś ministrem zdrowia. Mówił w sposób jasny,zrozumiały o tym jaki jest stan naszej służby zdrowia, co powinniśmy w niej zmienić żeby było lepiej,jaka reorganizacja jest potrzebna,jakie nakłady konieczne. Może udzielił by sensownego wywiadu dla PS a nowy minister skorzystał z... doświadczeń i podpowiedzi byłego ministra. Oczywiście rewolucyjne zmiany są konieczne,ale nie ma zgody na to żeby wykształcony za ok. 500 tys zł lekarz,po obronie dyplomu wyjeżdzał za granice. To są pieniądze nasze,podatników. Nic nie mówimy o tym wstydliwym problemie,jak jest rozwiązywany w innych krajach.  rozwiń
  • drdz, 2018-01-11 11:02:47

    He, he. "We wtorek (9.01) dokonano poważnych zmian w składzie Rady Manistów. " A kim są ci tajemniczy Maniści? To coś od łac. manus?