PARTNER PORTALU
  • BGK

Ireneusz Krzemiński krytykuje wojaże Roberta Biedronia

  • bad    14 lutego 2018 - 06:05
Ireneusz Krzemiński krytykuje wojaże Roberta Biedronia
Co wybierze Robert Biedroń - fotel prezydenta Słupska czy Prezydenta RP? Fot. PTWP

Nie ustają spekulacje na temat startu Roberta Biedronia w wyborach prezydenckich.




  • Po koniec stycznia prezydent Słupska nie wykluczał, że będzie musiał wrócić do ogólnokrajowej polityki, deklaracje o chęci współpracy słychać ze strony Partii Razem.
  • W tym tygodniu Robert Biedroń bierze udział w cyklu spotkań z mieszkańcami Śląska.
  • Oceniam ten ruch jako nieprzemyślany, ryzykowny, jako działanie, które raczej będzie miało negatywne konsekwencje, przeciwne spodziewanym korzyściom - mówi politolog Ireneusz Krzemiński.

O ewentualnym udziale Roberta Biedronia w najbliższych wyborach prezydenckich mówi się co najmniej od roku, kiedy sondaże pokazały, jak duże poparcie może liczyć. Gdyby w drugiej turze przyszło mierzyć mu się z Andrzejem Dudą, mógłby uzyskać ponad 35 proc. poparcia.

Ostatnie dni mnożą spekulacje w tej sprawie. Biedroń do tej pory podkreślał, że druga kadencja w Słupsku jest czymś, co interesuje go najbardziej. Jednak pod koniec stycznia zapowiedział w TVN24 że „jeśli sytuacja stanie się krytyczna”, będzie musiał wrócić do ogólnokrajowej polityki. To nie pierwsza tego typu deklaracja. Już we wrześniu mówił, że „chciałby zostać prezydentem Polski”.

Kilka dni temu Robert Biedroń zamieścił na swoim oficjalnym profilu na Facebooku wynik sondażu, w którym uzyskał drugi najlepszy wynik. Szansę na prezydenturę daje mu 9 proc. badanych Polaków. - Dziękuję Wam, mam o czym myśleć - skomentował.

Czytaj też: Robert Biedroń: Sondaże ze mną to tematy zastępcze

W tym samym czasie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, członkini Zarządu Krajowego Partii Razem w rozmowie z OKO.press zadeklarowała, że jeśli prezydent Słupska „miałby się zdecydować na powrót do polityki krajowej lub wejście do polityki europejskiej, to nasze rozmowy o współpracy mogą doprowadzić do bardzo obiecującej koalicji”.

Układ jest prosty: Biedroń daje twarz i popularność, Partia Razem - aparat partyjny i ludzi w terenie.

W tym tygodniu Robert Biedroń jest na Śląsku, gdzie zaplanowano serię spotkań z mieszkańcami m.in. Katowic, Rybnika, Jastrzębia Zdroju czy Mikołowa. Jakie są interesy Słupska, który Robert Biedroń reprezentuje, na Śląsku? Wygląda to raczej na początek kampanii przed wyborami na urząd Prezydenta RP w 2020 roku.

Nieprzemyślane, ryzykowne i przedwczesne

W opinii politologa prof. Ireneusza Krzemińskiego pomysł na rozpoczęcie kampanii przed wyborami na Prezydenta RP w 2020 roku serią spotkań z mieszkańcami i lokalnymi działaczami Śląska jest zaskakujący i „wydaje się być zdecydowanie przedwczesny”. Robert Biedroń w Słupsku „ma bowiem zaplecze, zbudował tam swoje poparcie, symbolicznie kojarzony jest z tym terenem, któremu dużo zawdzięcza i dla którego dużo zrobił”.

W ocenie Ireneusza Krzemińskiego „być może liderzy Partii Razem wymyślili, że trzeba wykorzystać bardzo dobry odbiór społeczny Roberta Biedronia i posłać go tam, gdzie czują, że mają szansę, w związku ze swoją definicją sytuacji w kraju. Partia Razem uważa, że w Polsce mamy tysiące biednych i wykluczonych”.





REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (3)

  • Aramis, 2018-02-14 13:42:12

    Albo jest Prezydentem Słupska albo wrzucić go na zbity pysk
  • Grzegorz, 2018-02-14 11:16:57

    Do inż. Mamoń: Jeśli rolę prezydentów ograniczasz do krzyczenia czołem i dotowania klubów, to jest to raczej diagnoza społeczna niż opinia.
  • inż. Mamoń, 2018-02-14 10:07:41

    Pomijam już kwestię "pierwszej damy" ale czy wyobraża sobie ktoś tego pana przed frontem kompanii honorowej wołającego : Czołem żołnierze! Chyba cała Polska padłaby ze śmiechu. A po drugie, gdyby miejską kasę miast trwonić na niepotrzebne wojaże przeznaczono na klub Czarni Słupsk, ta jedna... z najwaleczniejszych drużyn w basket lidze grałaby nadal w extraklasie. Tego mu kibice koszykówki nie zapomną...  rozwiń