Wojewoda pomorski: 4,8 mln zł czeka na wypłatę ofiarom nawałnicy

4,8 mln zł jest na kontach gmin i czeka na wypłatę osobom poszkodowanym podczas sierpniowej nawałnicy na Pomorzu – zapewnił wojewoda pomorski. Do tej pory na zasiłki przekazano gminom 17 mln zł. Na terenach, które ucierpiały podczas kataklizmu brakuje fachowców.
Wojewoda pomorski: 4,8 mln zł czeka na wypłatę ofiarom nawałnicy
Drelich przyznał, że "teraz niepokoi go zbyt wolna wypłata zasiłków na odbudowę budynków gospodarczych" (fot. pixabay.com)

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich odwiedził mieszkańców wybranych miejscowości w gminach Czarna Dąbrówka i Parchowo (powiat bytowski) oraz Brusy i Czersk (powiat chojnicki), którzy ucierpieli podczas sierpniowych gwałtownych burz na Pomorzu.

Wojewoda powiedział, że podczas spotkań z samorządowcami i mieszkańcami chce dowiedzieć się, jak przebiega pomoc, jak realizowana jest wypłata zasiłków, czego jeszcze potrzeba gminom i mieszkańcom. W ostatnich dniach osiem rodzin otrzymało zestawy modułowe kontenerów, ogrzewanych i ocieplanych.

Drelich wyjaśnił, że otrzymały je rodziny, które chcą mieszkać blisko swoich odbudowywanych domów, których stan nie pozwala na zamieszkanie. Wynajęcie kontenerów finansują urząd wojewódzki i samorządy.

"Na dzień wczorajszy przekazaliśmy na zasiłki gminom 17 mln zł, z czego 4,8 mln zł jest w tej chwili na rachunkach gmin i czeka na wypłatę" - poinformował wojewoda. Powiedział, że "w większości zostały zrealizowane zasiłki z wniosków na odbudowę i te do 6 tys. zł". Dodał, że "w tej chwili wypłacane są zasiłki do 200 tys. zł". Zaznaczył, że gminy te najwyższe zasiłki wypłacają w transzach. Są one rozliczane na podstawie faktur.

Drelich przyznał, że "teraz niepokoi go zbyt wolna wypłata zasiłków na odbudowę budynków gospodarczych". "Tu też chcielibyśmy przyspieszyć" - dodał. Wyraził nadzieję, że "w październiku uda się rozliczyć wszystkie kwoty, które samorządy zdążą wypłacić poszkodowanym".

"Odbudowa trwa (…), są pieniądze, leżą materiały budowlane, ale trzeba czekać na firmę budowlaną, która może rozpocząć prace np. dopiero za tydzień" - mówił. "Tutaj jest wyścig z czasem, pogoda może się pogarszać, ale niestety brakuje zwłaszcza fachowców, murarzy, cieśli" - tłumaczył. "Widać, że wszędzie coś się dzieje, tam gdzie ludzie sami sobie nie mogą poradzić, to jest pomoc i zaangażowanie ze strony samorządów, chociażby w zakresie znalezienia firmy, wykonawcy" - mówił.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE