Pomorskie: tragiczny bilans nocnych nawałnic. Nie żyją trzy osoby

Burzowy klimat, który w nocy z piątku na sobotę przeszedł nad Polską, przyniósł tragiczny bilans. W województwie pomorskim zginęły trzy. Drzewo przewróciło się na dom zabijając kobietę, dwie inne osoby - biwakujące w namiotach, zabiły wiatrołomy. Tylko tam bez prądu jest ok. 96 tys. odbiorców.
Pomorskie: tragiczny bilans nocnych nawałnic. Nie żyją trzy osoby
W województwie pomorskim podczas nocnych burz zginęły trzy osoby (fot. pixabay.com)

• Bilans nocnych burzy, które przeszły nad woj. pomorskim jest wyjątkowo tragiczny.

• Zginęły trzy osoby, dwie są poszkodowane, kolejnej musiały być ewakuowane.

• Około 96 tys. odbiorców prądu było bez zasilania. 

Jak poinformował Łukasz Płusa, rzecznik prasowy pomorskiej Państwowej Straży Pożarnej, w dwóch miejscowościach leżących w powiecie chojnickim drzewa upadły na namioty zabijając w miejscowości Swornegacie mężczyznę w wieku około 30 lat oraz najprawdopodobniej dziecko w wieku około 12 lat w Suszku.

Płusa dodał, że w Konarzynach (powiat chojnicki) w efekcie uszkodzenia budynku przez powalone silnym wiatrem drzewo, zginęła z kolei kobieta w nieustalonym jak dotąd wieku.

Jak zaznaczył rzecznik, w efekcie nawałnicy, która w nocy opuściła region, poszkodowane zostały też dwie inne osoby. W miejscowości Kłodno, w powiecie kartuskim, ranna została osoba przebywająca na terenie tamtejszego ośrodka wczasowego. "Zastępy są w drodze, nie znamy jeszcze szczegółów zdarzenia" - powiedział Płusa.

Wyjaśnił, że z kolei w miejscowości Sominy (powiat bytowski) drzewo przewróciło się na zbiornik z gazem. Tu także nieznane są jeszcze szczegóły zdarzenia; wiadomo, że ucierpiała jedna osoba. "Przeprowadzono ewakuację mieszkańców" - wyjaśnił rzecznik.

Dodał, że straż przyjęła od piątkowego późnego wieczora ponad 750 zgłoszeń o różnego rodzaju zdarzeniach wywołanych przez nawałnice. Głównie są to informacje o zniszczonych przez wiatr, lub padające pod jego naporem drzewa, budynkach oraz wiatrołomach, które tarasują szosy. Utrudnienia dotyczą m.in. dróg krajowych nr 20 i 25.

Najwięcej zdarzeń zanotowano w powiecie chojnickim, ale - jak wyjaśnił Płusa - w tamtejszej komendzie zawiódł system, z pomocą którego zbierane są informacje, trudno więc podać precyzyjne dane. Płusa wyjaśnił też, że sytuacja w województwie pomorskim jest tak trudna, że komendant główny PSP skierował w ten rejon strażaków z województwa zachodniopomorskiego.

Z powodu wiatrołomów straż oraz inne służby mają problemy z dotarciem osób, które mogą wymagać pomocy. "Działania cały czas trwają. Staramy się m.in. pomóc harcerzom z obozów w miejscowościach Suszek i w Kłodno, gdzie nawałnica powaliła drzewa, namioty itd." - powiedział Krzysztof Szewel dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku.

Odpowiedzialna za dystrybucję prądu na terenie województwa pomorskiego firma Energa Operator poinformowała na swojej stronie internetowej, że w rejonie gdańskim (wschodnia część województwa pomorskiego) nastąpiła masowa awaria. Poinformowano, że bez zasilania pozostaje ok. 96 tysięcy odbiorców i 2950 stacji transformatorowych w powiatach kartuskim, kościerskim, starogardzkim, tczewskim i wejherowskim. Prądu nie ma też kilkadziesiąt miejscowości w zachodniej części województwa, głównie w okolicach Bytowa, Lęborka i Człuchowa.

W sumie jak informuje Paweł Fąfara, rzecznik PSP, w efekcie nocnych nawałnic, w całej Polsce zginęły cztery osoby. Bez prądu jest ok. 500 tys. odbiorców, najwięcej w woj. kujawsko-pomorskim.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE