70 proc. mniej na aktywizację

Urzędy Pracy na Warmii i Mazurach, regionie o najwyższej w kraju stopie bezrobocia, otrzymają w tym roku o 70 proc. mniej środków na aktywizację bezrobotnych niż w roku ubiegłym - poinformował Wojewódzki Urząd Pracy w Olsztynie.
70 proc. mniej na aktywizację
Według wicedyrektora WUP w Olsztynie, Wiesława Drożdżyńskiego, takie dane zawiera dokument o podziale środków z Funduszy Pracy, który przesłało w połowie tygodnia Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.

W 2011 r. na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu w województwie warmińsko-mazurskim przeznaczono 85,7 mln zł. Rok wcześniej było to ponad 292 mln.

- To bardzo zła wiadomość. Nie przypuszczaliśmy, że nastąpi aż tak drastyczne zmniejszenie środków. Taka różnica będzie miała wpływ na możliwości aktywizacji bezrobotnych - powiedział Drożdżyński.

Według niego, sytuacja jest tym poważniejsza, że Powiatowe Urzędy Pracy w regionie mają zobowiązania w wysokości 42 mln zł, z tytułu umów zawartych jeszcze w ubiegłym roku. Zdaniem Drożdżyńskiego, w tej sytuacji "pozostaje zalecać powiatowym urzędom bezkosztowe formy aktywizacji" - pośrednictwo pracy, poradnictwo zawodowe czy pomoc w poszukiwaniu pracy.

W 2010 r. z różnych form aktywizacji skorzystało blisko 50 tys. bezrobotnych w regionie. Najwięcej pieniędzy przeznaczono na stypendia stażowe, dotacje na działalność gospodarczą i refundacje wyposażenia stanowisk pracy. Finansowano także roboty publiczne i prace interwencyjne oraz szkolenia.

W województwie warmińsko-mazurskim bez pracy pozostaje ponad 105 tys. osób, o ponad 3 tys. mniej niż rok wcześniej. Zdaniem szefów urzędów pracy, do tego spadku w znaczny sposób przyczyniła się aktywizacja bezrobotnych.

Powiatowe Urzędy Pracy czekają na szczegółowe informacje o podziale środków przyznanych regionowi. Ich szefowie spodziewają się jednak, że mniej pieniędzy na aktywizację może spowodować wzrost bezrobocia.

Jak poinformowała Katarzyna Pietkiewicz z Powiatowego Urzędu Pracy w Olsztynie, w poniedziałek zbierze się Miejska Rada Zatrudnienia, poświęcona w znacznej mierze tej sprawie. - Bierzemy pod uwagę, że trzeba będzie zrezygnować z którejś z dotychczasowych form aktywizacji i znacznie zaostrzyć kryteria wobec osób przystępujących do programów - powiedziała Pietkiewicz.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bartoszycach, Anna Konowrocka powiedziała PAP, że jednym z ograniczeń będzie z pewnością skrócenie czasu umów stażowych - z rocznych jak było dotychczas - do półrocznych. Jej zdaniem szczególnie bolesne, w powiecie o 30-proc. bezrobociu, będzie ograniczenie środków na działalność gospodarczą. Tylko w 2010 r. dzięki pieniądzom na aktywizację bezrobotnych powstało blisko 200 podmiotów gospodarczych w tym powiecie.

Jednocześnie szefowie urzędów pracy na Warmii i Mazurach przyznają, że nakłady z Funduszu Pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu rosły od kilku lat, by osiągnąć rekordową wysokość w 2010 r. Liczą również, że ewentualny wzrost stopy bezrobocia zostanie pomniejszony dzięki wyjazdom bezrobotnych mieszkańców regionu, po zapowiadanym od maja 2011 otwarciu rynku pracy w Niemczech.

O zmniejszeniu wydatków na aktywizację bezrobotnych informowała 5 stycznia w Sejmie, w odpowiedzi na interpelację poselską, minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak. Jak podała, plan finansowy Funduszu Pracy na 2011 r. zakłada, że wydatki na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu wyniosą 3 mld 235 mln zł, co stanowić będzie 37,1 proc. ogółu wydatków Funduszu Pracy. Na 2010 rok rząd zakładał wydanie na akwizycję bezrobotnych około 7 mld zł.

Jednocześnie minister Fedak zapewniła wówczas, że obniżenie stopy bezrobocia do 9,9 proc. na koniec tego roku, jak zakłada ustawa budżetowa na 2011 rok, jest niezagrożone. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.