73 mln zł dla młodocianych pracowników?

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała w czwartek wniosek ministra pracy, by 73,1 mln zł z Funduszu Pracy przeznaczyć na refundację wynagrodzeń i składek młodocianych pracowników. Na razie nie ma jednak zgody resortu finansów.
73 mln zł dla młodocianych pracowników?
Z wnioskiem o pozytywną opinię komisji dotyczącą przesunięcia w planie finansowym Funduszu Pracy wystąpił resort pracy. Według MPiPS dzięki zmianie można by przeznaczyć 73,1 mln zł na finansowanie pracodawcom refundacji wynagrodzeń i składek ubezpieczenia społecznego młodocianych pracowników rozpoczynających naukę.

Fundusz Pracy zaplanował na ten cel ok. 250 mln zł, ale to nie wystarczy, by wszyscy pracodawcy otrzymali refundację. Zdaniem ministerstwa pracy z refundacji korzystają rzemieślnicy, którzy zatrudniają młodocianych pracowników. Ci ostatni mają dzięki temu możliwość praktycznej nauki zawodu; zmiana leży więc - zdaniem MPIPS - w interesie społecznym i gospodarczym.

Oprócz opinii komisji potrzebna jest także zgoda resortu finansów. Wiceminister finansów Hanna Majszczyk powiedziała podczas posiedzenia komisji, że wniosek wpłynął do ministra finansów w połowie czerwca, ale "jest w trakcie rozpatrywania", co oznacza, że na razie nie ma zgody MF na dodatkowy wydatek z Funduszu Pracy.

Jej zdaniem wniosek zawiera błędy rachunkowe i formalne, poza tym związana z nim zmiana pogorszyłaby wynik Funduszu Pracy na koniec roku o ponad 22 mln zł.

Dodała, że MF obserwuje dotychczasową realizację przychodów Funduszu na 2011 r. "Biorąc pod uwagę upływ czasu i stan zaawansowania realizacji przychodów Funduszu, jest obawa o pogorszenie wyników na koniec roku, w stosunku do planu, o ponad 600 mln zł" - tłumaczyła.

Poseł Stanisław Stec z SLD powiedział, że jest zaskoczony stanowiskiem MF. Podkreślił, że Fundusz dysponuje pieniędzmi pracodawców, w związku z tym powinny one zostać przeznaczone na wspieranie zatrudnienia, przygotowanie młodych ludzi do wykonywania zawodu. Stec powiedział, że wskutek nieprzekazania pieniędzy rzemieślnikom, którzy zatrudniają młodocianych, szkoły będą uczyć bez praktycznej nauki zawodu.

"Robienie problemu z 22 mln zł przy stanie środków Funduszu Pracy na koniec roku w wysokości 4 mld zł jest kompromitacją państwa wobec tych młodych ludzi" - ocenił Stec.

Marzenna Drab z PiS pytała, czy na koncie Funduszu Pracy rzeczywiście jest ponad 4 mld zł, czy ich nie ma. Krystyna Skowrońska z PO chciała z kolei wiedzieć, czy to ostatni wniosek resortu pracy, dotyczący uregulowania finansowania szkoleń zawodowych dla młodocianych pracowników, bo problem trzeba ostatecznie rozwiązać.

Wiceminister pracy Czesława Ostrowska jako przyczynę złożenia wniosku wskazała dużą liczbę podań pracodawców o refundację płac i składek. "W tej chwili, z tego co mamy stać nas tylko na pokrycie, na każdego pracodawcę, 50 proc. zgłoszonych potrzeb" - powiedziała. Wyjaśniła, że w zeszłym roku nie było tego problemu, bo minister pracy miał możliwość elastycznego reagowania na zmieniającą się sytuację na rynku pracy. Teraz takiego uprawnienia nie ma.

Komisja niemal jednogłośnie wyraziła pozytywną opinię o wniosku MPiPS, jednak - jak zaznaczył przewodniczący Paweł Arndt - opinia taka nie obliguje resortu finansów do wyrażenia zgody na zmianę w planie finansowym Funduszu Pracy.

Wiceminister Majszczyk powiedziała po posiedzeniu komisji, że wniosek powinien zostać poprawiony. "Zobaczymy też, jaki będzie poziom przychodów Funduszu Pracy po czerwcu. Da nam to wyobrażenie o tym, jakie skutki mogłoby pociągnąć wyrażenie zgody na zmianę w planie Funduszu" - zaznaczyła. Zastrzegła, że na razie nie można powiedzieć, jaka będzie ostateczna decyzja MF. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE