Absurdalne etaty dla pełnomocników w urzędach

  • PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 10-04-2014
  • drukuj
- Władze w regionach kochają mieć u siebie ludzi do zadań specjalnych. Część z nich jest niepotrzebna, albo dubluje zadania innych urzędników.
Absurdalne etaty dla pełnomocników w urzędach

Z sondy jaką pismo przeprowadziło w 13 urzędach największych miast, 13 urzędach marszałkowskich i 14 wojewódzkich wynika, że średnio prezydent dużego miasta ma u siebie ośmiu pełnomocników, marszałek województwa - czterech, a wojewoda - pięciu - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".

Nie brakuje przykładów powołań, w których sens nie wierzą ani obywatele, ani eksperci. Dla przykładu: wojewoda śląski ma pełnomocnika ds. wychowania patriotycznego i promocji obronności oraz drugiego - ds. mniejszości narodowych i etnicznych. Ich uposażenie to 4 tys. zł miesięcznie.

Nietypowe przykłady można mnożyć: pełnomocnik ds. ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań (wojewoda świętokrzyski), ds. uzależnień, HIV i AIDS (wojewoda kujawsko-pomorski), ds. propagowania i przestrzegania stosowania kodeksu etyki wśród pracowników urzędu (Urząd Marszałkowski woj. lubuskiego).

A przy wojewodzie lubelskim przez kilka lat działał pełnomocnik ds. Euro 2012, choć sam turniej rozgrywany był w innych regionach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Polska samorządność to taki wielki rak, który zjada cały organizm. Przerost zatrudnienia w administracji publicznej wg moich obliczeń to 40%!!!!! Wy...miotować mi się chce jak słucham tych ludzi!!!

gonzo, 2014-04-11 16:11:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE