Aspiracje płacowe bezrobotnych dzielą Polskę

Najniższa płaca, za jaką bezrobotni podjęliby pracę w większości województw wynosi nieco powyżej 1400 zł. Oczekiwania dotyczące maksymalnej pensji najwyższe są w woj. zachodniopomorskim i mazowieckim – ponad 3 tys. zł.

Przeciętna pensja, którą osoby bezrobotne uznałyby za zadowalającą wynosiła w 2012 r. nieco ponad 2000 zł „na rękę". Tak wynika z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytetu Jagiellońskiego „Wykształcenie, praca, przedsiębiorczość Polaków".

Dokument powstał na podstawie badań zrealizowanych w 2012 roku w ramach III edycji projektu „Bilans Kapitału Ludzkiego". Według zebranych w nim danych, przeciętna najniższa pensja, za jaką zdecydowaliby się pracować bezrobotni wynosiła niecałe 1500 zł. Najwyższa pensja, na jaką mogliby liczyć badani przy dużym szczęściu wynosiła w ich opinii średnio 2733 zł.

Czytaj też: Lek na bezrobocie wg PO

W przypadku najniższej płacy, za jaką bezrobotni podjęliby pracę zróżnicowanie pomiędzy województwami było niewielkie. W większości poziom oczekiwań kształtował się nieco powyżej 1400 zł.

Wyraźnie wyższe wyniki osiągało jedynie woj. zachodniopomorskie (1665 zł), mazowieckie (ponad 1600 zł) i małopolskie (niecałe 1600 zł).

Większe zróżnicowanie występuje w zakresie zadowalających oczekiwań zarobkowych. Najniższe aspiracje płacowe mieli bezrobotni w woj. kujawsko-pomorskim (ponad 1774 zł).

Czytaj też: Czeka nas luka na rynku pracy

Najwyższe z kolei odnotowano w zachodniopomorskim (2252 zł), mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim. W dwóch województwach zauważono wyraźny spadek przeciętnych aspiracji płacowych w porównaniu do poprzedniego roku - świętokrzyskie (o 170 zł) i pomorskie (o 90 zł).

Podobnie jak w przypadku oczekiwań minimalnych i zadowalających, również maksymalne pensje, jakie mogliby otrzymać przy dużym szczęściu najwyższe były w odczuciu bezrobotnych z zachodniopomorskiego i mazowieckiego. W tych województwach wynosiły ponad 3000 zł. Niezmiennie na końcu stawki lokuje się kujawsko-pomorskie.

Czytaj też: Jest praca, nie ma specjalistów

W badaniu zapytano także bezrobotnych o to, z usług jakich instytucji korzystali do tej pory lub obecnie korzystają szukając pracy.

Najczęściej były to powiatowe urzędy pracy (72 proc.). Najwięcej bezrobotnych korzystało z nich w woj. podkarpackim i warmińsko-mazurskim (79 proc.). Najmniej - w woj. mazowieckim (63 proc.), dolnośląskim i podlaskim (67 proc.). Należy zaznaczyć, że aż 73 proc. było niezadowolonych z usług urzędu pracy.

Jedynie 9 proc. korzystało z usług prywatnych biur pośrednictwa pracy. W niektórych regionach ta forma pomocy była jednak wymieniana znacznie częściej. Było to szczególnie woj. śląskie (21 proc.), w dalszej kolejności małopolskie, zachodniopomorskie, łódzkie, lubuskie i wielkopolskie (około 10-12 proc.).

Podobnie jak w przypadku urzędów pracy, 70 proc. badanych było niezadowolonych z tych usług. (Wykres prezentujący zadowolenie z usług powiatowego urzędu pracy w poszczególnych województwach w dziale multimedia).

Najwyższy poziom zadowolenia z działalności powiatowych urzędów pracy wykazywali respondenci w woj. podlaskim (41 proc. odpowiedzi „raczej zadowolony" i „bardzo zadowolony"), dolnośląskim (41 proc.), lubelskim (32 proc.) i mazowieckim (31 proc.). W pozostałych województwach odsetek kształtował się na poziomie 22-27 proc.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nowomowa, czyli jak odkrecic kota ogonem.
Robic sie wam niechce, gnojarze znad wisły.
Podsteplowac to jeszcze autorytetem UJ.
W sam raz na 13 grudnia!

stąpający boso, 2012-12-13 12:31:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE