PARTNER PORTALU
  • BGK

Będą kopalnie, to gminy przestaną się wyludniać

  • wnp.pl (JD)    22 stycznia 2018 - 06:33
Będą kopalnie, to gminy przestaną się wyludniać
Marek Kopieniak, wójt gminy Hańsk, nieraz wskazywał, że całym sercem jest za budową kopalni i kibicuje realizacji tego przedsięwzięcia (fot.ilustracyjne. PTWP)

W niektórych śląskich kopalniach złoża już się wyczerpują. Przed zwiększonym importem uchronić nas może budowa nowych kopalń. To jednak skomplikowany a przy tym długotrwały proces. Trzeba zebrać około stu różnych decyzji administracyjnych, pozwoleń, opinii i uzgodnień.




Od lat wskazuje się w środowisku górniczym, że nowe kopalnie mogłyby powstać na Lubelszczyźnie. Są tam sprzyjające warunki górniczo-geologiczne na terenach niezurbanizowanych. Przed laty o wybudowaniu tam kopalni myślała ówczesna Kompania Węglowa, ale spadek cen węgla i dekoniunktura szybko zweryfikowały te plany.

O wybudowaniu kopalń na Lubelszczyźnie myśli australijska Balamara Resources Limited. Jej przedstawiciele mówią, że chodzi im o budowę trzech kopalń, a zatem liczba mnoga jest tu jak najbardziej na miejscu. Balamara zapewnia, że jej projekt dotyczący pola Sawin w Lubelskim Zagłębiu Węglowym ma zapewnione źródła finansowania.

Teren, gdzie Balamara chce zbudować kopalnię, leży kilkanaście kilometrów od kopalni Bogdanka. A zatem, jak wskazują w firmie, nikt nikomu w drogę wchodził nie będzie.

- Program wierceń osiągnął już końcowy etap - mówi Andrzej Zibrow, dyrektor generalny spółki Coal Holding z Grupy Kapitałowej Balamara Resources Limited. - Zdołaliśmy się uporać z siedmioma wierceniami.

Do wykonania pozostały Balamarze jeszcze dwa w gminie Hańsk. To na jej terenie Balamara chce bowiem wybudować pierwszy z trzech planowanych zakładów górniczych.

Równolegle Balamara prowadzi również zaawansowane rozmowy z instytucjami zewnętrznymi, jak PKP, natomiast w sześciu gminach ruszyły procedury związane ze zmianami w planach zagospodarowania przestrzennego. Mają one na celu wpisanie do studium granic złoża i formalne dopuszczenie działalności górniczej.

Marek Kopieniak, wójt gminy Hańsk, nieraz wskazywał, że całym sercem jest za budową kopalni i kibicuje realizacji tego przedsięwzięcia. Liczy, że dzięki kopalni zarządzana przez niego gmina oraz gminy ościenne przestaną się wreszcie wyludniać.

Zakład górniczy w gminie Hańsk miałby dać zatrudnienie ok. 1,5 tys. osób. Wiadomo, że na jedno miejsce pracy bezpośrednio w kopalni przypadają cztery w jej otoczeniu. Dzięki kopalni mógłby też się rozruszać sektor usług. To bowiem przemysł jest tu wiodący. Rozwój przemysłu pociąga za sobą rozwój sektora usług, nie na odwrót.

Więcej czytaj tutaj

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.