Będzie bardziej rodzinnie w urzędach?

Rzecznik praw obywatelskich chce zmian w zasadach zatrudniania członków rodziny w instytucjach publicznych - zakazane powinno być pokrewieństwo tylko w przypadku bezpośredniej podległości.
Będzie bardziej rodzinnie w urzędach?
Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", instytucje publiczne różnie podchodzą do zatrudniania członków rodziny. W administracji samorządowej czy w szkołach wyższych może pracować rodzeństwo i małżeństwo, ale nie w bezpośredniej podległości.

Z kolei w administracji rządowej czy w instytutach badawczych, zakaz zatrudniania rodziny odnosi się do jakiejkolwiek podległości. Dlatego, zdaniem prof. Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich konieczne jest ujednolicenie zasad. Ze sprawą zwróciła się już do premiera.

- Nepotyzm w warunkach deficytu miejsc pracy jest plagą aparatu państwa. Rodzi się jednak wątpliwość, czy przyjęte regulacje prawne są właściwie sformułowane z uwagi na różne ich określenie - mówi dla "DGP".

Lipowicz postuluje ograniczenie zakazu zatrudniania rodziny tylko do bezpośredniej podległości służbowej. A także dopuszczenie wyjątków w szczególnych przypadkach, byłoby to zależne np. od decyzji ministra - wyjaśnia dziennik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czyli po mamie stołeczek, Otrzymuje córunia, A po tacie ? Syneczek !!!

Eterno Vagabundo, 2014-04-23 20:16:17 odpowiedz

Stołki w urędach w przypadku takiego deficytu pracy powinny być dziedziczone. Podobnie powinno być też we wszystkich koncesjonowanych zawodach a koncesjonowane powinny być wszystkie bo jest oczywistym że wybitni prawnicy rodzą się ze związków prawniczych i podobnie jest z kazdym innym zawodem w myś...l przaysłowia że śliwka jigdy banana nie urodzi a jeśli nawet to jego krzywizna zdyskwalifikuje go w świetle jasnych, prostych i niezwykle surowych przepisów Eurokołchozu rozwiń

pllo, 2014-04-18 11:36:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE