Biedniejsze miasta skracają dystans względem najbogatszych

Biedniejsze miasta wojewódzkie skracają dystans względem najbogatszych - wynagrodzenia idą u nich w górę.
Biedniejsze miasta skracają dystans względem najbogatszych

 Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w całym kraju w ubiegłym roku o 2,9 proc. i wyniosło 3837 zł. Gdzie pensje podskoczyły najbardziej? W Rzeszowie - aż o 7,2 proc. Eksperci twierdzą, że zarobki windują obecne tam firmy z branży lotniczej.

Na drugim miejscu w rankingu dziennika pojawiła się Łódź, w której przeciętne wynagrodzenia zwiększyły się o 5,5 proc. Przeciętna pensja wynosi tutaj 3564 zł i jest wciąż o 237 zł mniejsza niż średnia krajowa. Trzecie miejsce zajął Lublin - tu płace podskoczyły o 5 proc.

Nie wszędzie jednak było tak kolorowo. Jak informuje gazeta, w Zielonej Górze i Olsztynie przeciętne wynagrodzenia spadły o ok. 1 proc. W regionie tym rozwinięta jest branża drzewna, w której płace są stosunkowo niskie.

O ile zatem podskoczyły płace w najbogatszych miastach? W Warszawie, Gdańsku i Katowicach mieściły się w przedziale od 2,2 do 2,7 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.