Brakuje fachowców w energetyce. Miasta likwidują rejony i posterunki

  • PolskieRadio.pl
  • 22-05-2017
  • drukuj
Na rynku coraz wyraźniej widać brak odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników. W niektórych branżach, jak na przykład samochodowej czy energetycznej, występuje po prostu luka pokoleniowa związana z niżem demograficznym, ale też z likwidacją szkół zawodowych.
Brakuje fachowców w energetyce. Miasta likwidują rejony i posterunki
Ministerstwo Edukacji wie o problemach rynku pracy i przygotowało reformę szkolnictwa zawodowego. (Fot. Shutterstock.com)

• Roman Rutkowski, szef Krajowej Sekcji Energetyki NSZZ Solidarność powiedział, że młodych ludzi trzeba dziś umiejętnie zachęcić, żeby przyszli do energetyki.

• Wiceminister edukacji powiedziała, że szkolnictwo zawodowe musi być odbudowane, bo bez niego nie będzie rozwoju gospodarczego Polski.

Średnia wieku w energetyce wynosi ponad 50 lat. Są miasta, gdzie z powodu braku pracowników zlikwidowano posterunki czy rejony energetyczne. Taka sytuacja zagraża wręcz bezpieczeństwu energetycznemu Polaków - alarmują przedstawiciele branży.

Ministerstwo Edukacji wie o problemach rynku pracy i przygotowało reformę szkolnictwa zawodowego.

- W pierwszym etapie 2017 rok powstanie szkoła branżowa pierwszego i drugiego stopnia. Nastąpi modyfikacja podstaw programowych, lepsza współpraca z pracodawcami. Bardzo ciężko pracujemy, żeby otworzyć szkoły i kształcenie zawodowe na rynek pracy. Spotkać się powinny potrzeby pracodawcy z potrzebami młodego człowieka - mówi Marzena Machałek, wiceminister edukacji.

Pracodawcy, przedsiębiorcy chętnie podejmą współpracę z Ministerstwem Edukacji w tym zakresie, bo na razie cały ciężar przygotowania pracownika spoczywa na nas - mówi Sławomir Burmann, dyrektor operacyjny przedsiębiorstwa energetycznego Veolia Łódź.

- W Łodzi już od 8 lat współpracujemy ze szkołą ponadgimnazjalną, w której mamy klasy patronackie. Wspólnie z nauczycielami przygotowujemy zajęcia. Uczymy technik, by nauczyciele byli blisko technologii i mogli uczniów właściwie przygotować. Oczywiście, że to powinny być rozwiązania systemowe. Potrzebujemy również wsparcia od władz lokalnych i centralnych, sami tego ciężaru nie utrzymamy, opłaci się to wszystkim - podkreśla.

Roman Rutkowski, szef Krajowej Sekcji Energetyki NSZZ Solidarność powiedział, że młodych ludzi trzeba dziś umiejętnie zachęcić, żeby przyszli do energetyki.

- Musimy przywrócić temu zawodowi prestiż i perspektywy rozwoju. Najlepsze szkolnictwo zawodowe było przyzakładowe. Młody pracownik był na zakładzie pracy, miał bezpośredni kontakt z urządzeniami, z zadaniami, które potem będzie musiał robić. Książka, czy prezentacja to nie wszystko. W tym zawodzie ważna jest praktyka. Pracownicy muszą też dobrze zarabiać, bo inaczej wyjadą – mówi.

- Pracodawcom należy mówić, że opłaca się zainwestować czas i pieniądze w szkolenie zawodowe. Warto też przekonać Polaków, że warto iść do szkoły zawodowej. Jeśli jest to trafny wybór, w perspektywie jest dobra praca. Niczego się nie zamyka, tylko otwiera się drogi, można zarabiać pieniądzem, można się dalej uczyć, można szybko ten zawód zmienić, bo system kształceni zawodowego jest bardzo elastyczny – dodaje.

Wiceminister edukacji powiedziała, że szkolnictwo zawodowe musi być odbudowane, bo bez niego nie będzie rozwoju gospodarczego Polski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co za bzdura. Szkolnictwo jest na wysokim poziomie, kwestia jest taka, że w energetyce siedzą hermetyczne jednostki, które w zawód nie wpuszczają ludzi po studiach. Skończyłem energetykę i znam doskonale rynek. Po pół roku szukania pracy przestałem walczyć i zmieniłem zawód. Niestety, energetyka w P...olsce nie jest zawodem dla młodych i ambitnych ludzi, kariery w tym kierunku się nie zrobi. Energetyka w której się zarabia to jest polityka a nie specjalizacja techniczna. Specjaliści pracują za pensję robotników, gdzie robotnicy na budowie zarabiają więcej. rozwiń

Absolwent_energetyki, 2017-05-23 13:48:48 odpowiedz

Płacić płacić to będa ludzie. Byle sołtys zwany wójtem lub burmistrzem zarabia po 16 tysi miesięcznie a ludziom a fachowcom chcą płacić po 2 tys. zł mc. I nie pisać tytaj o większej odpowiedzialności "sołtysa" od energetyka.

szary obywatel, 2017-05-23 09:40:13 odpowiedz

Zmuszajcie dalej doświadczonych pracowników w wieku 50+ do odejść na tzw programy dobrowolnych odejść a później narzekajcie, że nie ma kim robić!!!!

energetyk, 2017-05-23 08:36:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE