Brytyjski sektor publiczny wychodzi na ulicę

Pracownicy sektora publicznego w W. Brytanii - administracji lokalnej i rządowej, służby zdrowia, londyńskiego metra, nauczyciele i strażacy - przystąpili w czwartek do 24-godzinnego strajku płacowego. Oczekuje się, że weźmie w nim udział około miliona osób.
Brytyjski sektor publiczny wychodzi na ulicę
Premier David Cameron zapowiedział podjęcie działań mających ograniczyć władzę związków zawodowych.

W miastach brytyjskich zaplanowano wielkie marsze protestacyjne. Uczestnicy strajku potępiają "nędzne płace", żądają zniesienia restrykcji płacowych wprowadzonych w 2010 roku przez rząd, starający się ograniczyć deficyt budżetowy.

Cameron zapowiedział w środę w parlamencie, że będzie dążył do ograniczenia prawa związków zawodowych do organizowania strajków. Zaproponował m.in., by wprowadzić zasadę, że usługi uznane za społecznie istotne, np. publiczny transport, nie mogą być kompletnie sparaliżowane i muszą funkcjonować przynajmniej na minimalnym poziomie. Obecnie temu ograniczeniu podlega tylko policja i straż pożarna.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE