Chcą zakazu zatrudniania znajomych w urzędach

Zakazu zatrudniania rodzin polityków i radnych, kar za załatwianie pracy znajomym, transparentności zatrudniania w urzędach i samorządach - chce PJN. Jej działacze zapowiedzieli wysłanie do premiera memorandum w sprawie ograniczania kolesiostwa w administracji publicznej.
Chcą zakazu zatrudniania znajomych w urzędach
Lider PJN Paweł Kowal powiedział podczas poniedziałkowego briefingu przed kancelarią premiera, że szef rządu "przynajmniej kilka razy w swojej karierze" obiecywał, że przygotuje taki projekt prawa, by załatwienie pracy po znajomości nie było już możliwe.

"Obiecał pan to w 2007 r., obiecał pan to kilka miesięcy temu, kiedy problemy z pracą po znajomości miał pański koalicjant - PSL, i kiedy prasa publikowała listy hańby z udziałem działaczy PO, zatrudnionych w urzędach i spółkach skarbu państwa - mówił Kowal. - To się nie stało".

Czytaj też:  Lista działaczy PO na państwowych posadkach

Kowalowi podczas briefingu towarzyszył działacz PJN przebrany za wielkiego pluszowego królika, który - jak powiedział Kowal - jest symbolem panującego w kraju kolesiostwa.

"Nie odpuścimy. Dziś wielu ludzi, wyjeżdża ze swoich gmin i powiatów z powodu działania lokalnych sitw, które blokują im miejsca, w których mogliby pracować. Od dziś będziemy jeździć z tym królikiem po całym kraju, aż powstanie dobre prawo, które temu zapobiegnie" - zapowiedział Kowal.

 Czytaj też:  Niska jakość prawa sprzyja nepotyzmowi

Oświadczył, że PJN wyśle premierowi memorandum ze swoimi propozycjami i jeśli szef rządu na nie nie zareaguje, to PJN zacznie zbierać podpisy pod własnym projektem ustawy w tej sprawie.

Zdaniem Kowala do ustawy o pracownikach samorządowych należy wprowadzić zakaz zatrudniania rodzin polityków, kary za "załatwianie pracy", polegające na utracie pracy. Oprócz tego obie strony: "ta, która załatwiała i ta, która przyjęła załatwianie" powinny wpłacać równowartość trzymiesięcznej pensji na cele charytatywne w swoim regionie czy gminie. "To byłby konkretny wkład do rozwoju tego miasta, miasteczka czy samorządu" - zaznaczył Kowal.

Jak dodał, urzędom potrzebna jest "pełna transparentność". Biuletyn Informacji Publicznej powinien - zaznaczył Kowal - mieć obowiązek informowania o wszystkich konkursach i stanowiskach do obsadzenia.

Kowal uważa też, że "bardzo ważnym instrumentem do ograniczenia kolesiostwa" jest skrócenie do dwóch kadencji możliwości sprawowania władzy prez burmistrzów, prezydentów i wójtów "tak, by inni mogli wejść, tworzyć swój zespół". "Inaczej tworzy się jedna wielka klika" - ocenił lider PJN.

Inny polityk PJN Paweł Poncyljusz przypomniał listę przygotowaną na początku listopada przez "Puls Biznesu", na której znaleźli się działacze PO i ich krewni, zasiadający w spółkach skarbu państwa. Według gazety przez ostatnie pięć lat otrzymali oni w ramach wynagrodzenia 200 mln zł. "Za pieniądze, które otrzymują tylko ci działacze PO, można by zbudować lotnisko" - oburzał się Poncyljusz.

Poncyljusz zaznaczył też, że "plaga kolesiostwa" dotyczy wszystkich partii. Zachęcał do obejrzenia strony internetowej www.poznajomosci.info, na której prezentowana jest "polska mapa kolesiostwa", pokazująca, ilu działaczy danej partii zajmuje urzędnicze stanowiska.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Skoro stworzono powiaty, to wiekszość zadan powinna być w powiatach, to tak na marginesie - bezrobocia, budowania instalacji do odpadów, itp.

a co do glownej mysli - albo Radny, albo zatrudniony w instytucji zaleznej od urzedu - to po pierwsze.
po drugie, do III stopnia pokrewi
...eństwa zakaz pracy w podległości słuzbowej, lub innej zalezności w urzedach i instytucjach oraz firmach opłacanych z publicznych pieniędzy.

reszta sama się ułoży
rozwiń

antykorupta, 2012-11-29 16:15:04 odpowiedz

W samorządach i podległych im instytucjach nie powinni pracować radni:powiatowi,gminni i osiedlowi.Winien być kategoryczny zakaz pracy rodzin.
"Królik" winien mieć jednoznaczny warunek z urzędu - zatrudni rodzinkę w podległych instytucjach to jednoznacznie traci stanowisko bez refer
...endów i innych "pomysłów", które tylko wyciągają kasę. Może wtedy będzie transparentność władzy.
Ponadto sprawy bezrobocia winny należeć do wójtów,burmistrzów i prezydentów miast a nie starosty,który nic nie może a ma uprawnienia.W takich warunkach będzie można rozliczać takiego wójta za jego dokonania w faktycznym rozwoju podległego mu rejonu a nie w "bujaniu w obłokach" i kupowaniu różnych nagród i wyróżnień.
rozwiń

Obserwator, 2012-11-27 20:13:48 odpowiedz

"Szef rządu przynajmniej kilka razy w swojej karierze obiecywał, że przygotuje taki projekt prawa, by załatwianie pracy po znajomości nie było już możliwe". Od dziś będziemy jeździć z tym królikiem po całym kraju, aż powstanie dobre prawo, które temu zapobiegnie"... No coś takiego - ...PJN chce IV Rzeczpospolitej?... rozwiń

Jeżdżący królik, 2012-11-26 18:28:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE