Czerwona kartka dla Tuska

  • Przegląd prasy/Metro
  • 06-09-2010
  • drukuj
Największa organizacja sędziowska grozi: albo podwyżki, albo nie będzie nas w komisjach wyborczych. Ministerstwo odpowiada: a co z odpowiedzialnością za państwo?
Czerwona kartka dla Tuska

Zgodnie z ordynacją w komisjach wyborczych muszą zasiadać sędziowie, którzy nadzorują przebieg głosowania. Bez nich wybory są nieważne. Tymczasem zdaniem tej największej w Polsce organizacji sędziowskiej państwo nie wywiązuje się z przestrzegania art. 178 konstytucji, w którym zapisano, że „sędziom zapewnia się wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu”. Sędziowie uznali, że rząd ich zwodzi i nie mogą się doczekać jasnej obietnicy podwyżek – informuje „Metro”.

Zależnie od pełnionych funkcji sędziowie sądów rejonowych zarabiają od 6,3 tys. do 7,7 tys. brutto (w ubiegłym roku było to od 6 tys. do 6,9 tys. brutto). Wynagrodzenia w sądach apelacyjnych wynoszą od 8,4 tys. do 9,9 tys. (w ubiegłym roku od 8,1 tys. do 9,5 tys.). Czyli pensje rosną, ale zdaniem sędziów zdecydowanie zbyt wolno.

Resort sprawiedliwości odpiera te zarzuty i przypomina, że w ubiegłym roku wszyscy sędziowie dostali podwyżkę po tysiąc złotych niezależnie od funkcji. Przypomina też, że sędziowie powinni kierować się odpowiedzialnością za państwo.

Sędziów w Polsce jest prawie 10 tys., a do „Iustitii” należy niespełna trzy. Od 4 października przez tydzień sędziowie z tego stowarzyszenia będą wysyłać w proteście czerwone kartki do premiera Donalda Tuska – czytamy w „Metrze”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.