PARTNER PORTALU
  • BGK

Decyzja ws. uwolnienia 0,5 mld zł z Funduszu Pracy zapadnie do końca lipca

  • PAP    12 lipca 2012 - 11:40
Decyzja ws. uwolnienia 0,5 mld zł z Funduszu Pracy zapadnie do końca lipca

Ministerstwo Finansów do końca lipca zdecyduje, czy uwolni 0,5 mld zł z Funduszu Pracy na walkę z bezrobociem - poinformowała w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Dodała, że wniosek ministra pracy w tej sprawie jest analizowany przez MF.




Na początku lipca minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz złożył do Ministra Finansów wniosek o uruchomienie dodatkowych środków w wysokości 0,5 mld zł z Funduszu Pracy na walkę z bezrobociem.

Czytaj też: Pół miliarda zł na walkę z bezrobociem

Jak powiedziała w Sejmie Majszczyk, wniosek ministra pracy jest sprawdzany także pod kątem wykorzystania funduszy europejskich.

"Z jednej strony (fundusze UE - red.) mogą być przeznaczone na walkę z bezrobociem, a z drugiej strony ich wydatkowanie nie pogarsza wyników finansowych sektora" - wyjaśniła wiceminister.

Majszczyk przypomniała, że środki na aktywną walkę z bezrobociem, zgodnie z planem Funduszu Pracy przedstawionym w budżecie na 2012 r., są większe o 6,2 proc. w stosunku do 2011 roku.

Minister Kosiniak-Kamysz podkreślał, że dzięki uruchomieniu tych środków szanse na aktywizację zawodową - poprzez m.in. staże, i szkolenia - będzie miało 80 tys. osób. Pieniądze mają trafić do powiatowych urzędów pracy, które wykazują się najwyższą skutecznością w podejmowanych działaniach.

Z szacunków resortu pracy wynika, że bezrobocie w czerwcu wyniosło 12,4 proc. wobec 12,6 proc. w maju.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • Agata, 2012-07-12 15:47:47

    Czyli znowu zmarnowane pół miliarda na nabijanie kieszeni "instruktorom od przekwalifikowania", które nic nie poprawia na rynku pracy. Gdyby za te pieniądze doposażono jakiś zakład produkcyjny, który zatrudniłby kolejnych pracowników, a częściowy zwrot z zysków zasiliłby spowrotem ten Fun...dusz Pracy to byłoby sensowne działanie. Czy nasi rządzący nie myślą?  rozwiń