Dialog między urzędami pracy a agencjami zatrudnienia mocno kuleje

Wojewódzkie urzędy pracy nie chciały przeprowadzenia dialogu technicznego, czego skutkiem mogą być nierozstrzygnięte przetargi w ramach program aktywizacji zawodowej osób długotrwale bezrobotnych- ostrzega Grzegorz Tokarski, wiceprezes Krajowego Centrum Pracy.
Dialog między urzędami pracy a agencjami zatrudnienia mocno kuleje
Grzegorz Tokarski (fot.mat.pras.)

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej uruchomi w przyszłym roku w całej Polsce program aktywizacji zawodowej osób długotrwale bezrobotnych realizowany w partnerstwie Publicznych Służb Zatrudnienia z prywatnymi agencjami. Na jakim etapie jest obecnie projekt?

Grzegorz Tokarski, wiceprezes zarządu Krajowego Centrum Pracy, spółki z grupy kapitałowej Work Service SA.: Nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy weszła w życie 27 maja br. Kilka miesięcy temu zakończył się program pilotażowy "Partnerstwo dla pracy". Realizowany był w województwach mazowieckim, dolnośląskim i podkarpackim. W przyszłym roku program zwiększy swój zasięg do 16 województw, na terenie których utworzonych zostać ma blisko 100 prywatnych urzędów pracy.

W chwili, w której rozmawiamy przetargi ogłosiło osiem wojewódzkich urzędów pracy. Termin składania ofert upłynął dopiero w jednym z nich - małopolskim. Pierwszych rozstrzygnięć postępowań spodziewamy się na przełomie grudnia i stycznia, ostatnich w lutym. W marcu przyszłego roku zamierzam poczęstować kawą pierwszego bezrobotnego, który zapuka do naszych drzwi.

Z punktu widzenia agencji pracy zadanie wydaje się być bardzo ambitne. W końcu dotyczy najbardziej oddalonych i najmniej aktywnych uczestników rynku pracy. Szacowanie przychodów i zysków nie będzie więc łatwe.

- Tak, jest to z pewnością najambitniejszy projekt w historii polskiego rynku usług HR, znacznie wykraczający poza dotychczasowe doświadczenia wszystkich partnerów rynku pracy. Przygotowanie skutecznego i rentownego modelu nie jest łatwym zadaniem. Na mocy przepisów ustawy realizator musi na własny koszt utworzyć odpowiednio wyposażoną infrastrukturę, zatrudnić i wyszkolić personel, a także zakupić dobra i usługi umożliwiające przeprowadzenie działań aktywizacyjnych oraz zwiększające prawdopodobieństwo utrzymania uczestników w zatrudnieniu.

W przypadku wygranej w kilku województwach zatrudnienie sięgać będzie kilkuset osób. Proszę sobie więc wyobrazić, że w dwa miesiące musi Pan za własne środki uruchomić od zera sprawnie działający bank z jego oddziałami rozsianymi po Polsce. W innych warunkach takie struktury tworzą się w sposób organiczny latami. Jest to więc zadanie dla profesjonalistów posiadających odpowiedni know-how, a także potencjał kadrowy, instytucjonalny i finansowy.

Jest się czego obawiać?

 Po wejściu w życie tak długo oczekiwanych przepisów zabrakło nam odpowiedniego dialogu między potencjalnymi realizatorami a zamawiającymi. Na kilka miesięcy przed ogłoszeniem postępowań o udzielenie zamówień osobiście wysłałem do 16 wojewódzkich urzędów pracy wnioski o przeprowadzenie dialogu technicznego. Dialog ten przewidziany jest ustawą Prawo zamówień publicznych i z powodzeniem stosowany jest w innych branżach.

Chciałem wraz z naszymi konkurentami usiąść do stołu, po którego drugiej stronie zasiedliby przedstawiciele urzędów pracy. Otrzymałem jednak 16 odmów czego skutkiem mogą być nierozstrzygnięte przetargi. Nie jest to jednak najczarniejszy scenariusz.

Cały wywiad czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.