Dyskryminacja kobiet ze względu na wiek

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 07-03-2013
  • drukuj
W Polsce kobiety nie chcą rodzić dzieci, bo się boją, że stracą pracę. To smutny wniosek płynący z raportu agencji doradztwa personalnego Otto.
Dyskryminacja kobiet ze względu na wiek

Otto zapytało ponad 1000 młodych kobiet w różnych regionach kraju, czy czują się dyskryminowane na rynku pracy - donosi „Rzeczpospolita".

Wyniki były zaskakujące - ponad 80 proc. nie spotkało się z dyskryminacją - mówi ekspertka agencji Joanna Przemyślańska-Włosek. Jak dodaje, pozostałe 20 proc. to właśnie matki.

Czytaj też: O co pytają pracodawcy?

Według badania co piąta z nich po urodzeniu dowiadywała się, że nie ma już dla niej miejsca w firmie.

„Kobiety w Polsce nie są dyskryminowane ze względu na płeć, ale na wiek. Dopóki są zdolne urodzić dziecko, rynek pracy traktuje je zdecydowanie gorzej" - mówi demograf prof. Krystyna Iglicka.

Jak wylicza „Rz", pracodawcy boją się kosztownych nieobecności ciężarnych, urlopów macierzyńskich i zwolnień branych na dzieci. Dlatego według Iglickiej, by Polki zaczęły rodzić dzieci, państwo powinno nie tylko budować żłobki i przedszkola, ale też stworzyć dla zatrudniających system odpowiednich zachęt, np. finansowych.

Czytaj też: Damsko-męska luka płacowa      

„Trzeba przekonać pracodawców, że zatrudnienie kobiet może im się opłacać" - podkreśla.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z jednej strony to jest problem dla kobiet, ale z drugiej trudno też się dziwić pracodawcom. Kobiety w ciąży coraz częściej korzystają z długoterminowych zwolnień lekarskich (do czego mają pełne i słuszne prawo), potem korzystają z urlopów wychowawczych i tak stanowisko pracy jest zamrożone na - czę...sto - parę lat. Nic więc dziwnego, że pracodawca ma opory przed zatrudnieniem młodej mężatki: przeszkoli nowego pracownika, który w każdej chwili może "wypaść", a on zostanie z koniecznością szukania zastępstwa (a na umowę na zastępstwo trudno znaleźć dobrego kandydata, bo każdy woli własny etat niż taki, który kiedyś na pewno straci) i szkolenia nowego pracownika. Pewnym rozwiązaniem mogłaby być telepraca - w wielu zawodach spokojnie można pracować nawet w pełnym wymiarze z domu. Byłoby to możliwe zwłaszcza w urzędach, w których coraz częściej pojawia się elektroniczny obieg dokumentów - wystarczyłoby umożliwić do nich dostęp z domowych koputerów i zafundować pracownikom dobre systemy zabezpieczeń. rozwiń

krzyciel, 2013-03-07 09:52:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE