Emerytura: Jest problem. Wysokość świadczeń źle wyliczona

Wyliczone przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) emerytury mogą zawierać błędy.
Emerytura: Jest problem. Wysokość świadczeń źle wyliczona
Wyliczone emerytury przez ZUS są oparte o przepisy ustalone za czasów koalicji PO-PSL (fot.fotolia)

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wysyła do 19 mln Polaków listy z informacją o przyszłej emeryturze. Problem w tym – jak informuje „Gazeta Wyborcza” – że wyliczenia zawarte w pismach mogą być nieprawdziwe, a świadczenia zawyżone lub zaniżone.

Przypomnijmy, listy z ZUS dostaną te osoby, które choć przez jakiś czas podlegały ubezpieczeniom społecznym i miały odprowadzane składki. W praktyce będzie to 19 mln Polaków. W liście znajdzie się informacja o wartości uzbieranych składek, ale też – w przypadku osób, które mają więcej niż 35 lat – także wysokość emerytury.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza" informacje z pism Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mogą nie być prawdziwe. Przede wszystkim dlatego, że wyliczenia są oparte o przepisy ustalone za czasów koalicji PO-PSL. Tymczasem od października będzie obowiązywał niższy wiek emerytalny (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn).

Czytaj też: Reforma emerytalna: Kolejne zmiany w emeryturach

ZUS tłumaczy, że nie może wyliczać emerytur na podstawie przepisów, które dopiero wejdą w życie. Stąd brak uwzględnienia obniżenia wieku emerytalnego w pismach od Zakładu.

"GW” zwraca uwagę, że powodem niedokładności jest także fakt, że ZUS nie uwzględnia przyszłych waloryzacji składek znajdujących się na kontach emerytalnych. A chociażby w tym roku nastąpił wzrost aż o 6,37 proc.

W odróżnieniu od obniżenia wieku emerytalnego, ten akurat wskaźnik powoduje, że wypłacane świadczenia będą wyższe od liczb zawartych w listach z ZUS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE