Gospodarce jest potrzebny dobry fachowiec

Zapewnieniu opolskiej gospodarce dobrze wykwalifikowanych i kreatywnych kadr poświęcone było spotkanie w opolskim Urzędzie Marszałkowskim, w którym udział wzięli przedstawiciele opolskich uczelni, a także koncernu Kraft Foods.
Gospodarce jest potrzebny dobry fachowiec

Wicemarszałek Tomasz Kostuś, który był gospodarzem spotkania, zauważał, iż na terenie województwa opolskiego (zabierz głos/oceń marszałka) zlokalizowało swoje zakłady produkcyjne kilku światowych potentatów w branży spożywczej. Trzeba więc zrobić wszystko, by przygotować pod ich potrzeby dobrze przygotowanych fachowców. Dotyczy to szkolnictwa zawodowego tak na poziomie średnim, jak i wyższym.

Przedstawicieli koncernu Kraft (przejął on kilkanaście miesięcy temu skarbimierzowskie Cadbury) pytano o potrzeby zatrudnieniowe, o kryteria jakie powinni spełniać potencjalni kandydaci, o wskazówki dla szkół: jak dostosować programy nauczania dla potrzeb producentów.

- Region oczekuje konkretnych korzyści z waszej bytności. Bo za wami przyjdą tu inni przedstawiciele branż spożywczej i pokrewnych. Chcemy przygotować dla nich kadry oraz ludzi, którzy mogliby z wami współpracować – mówił Piotr Dancewicz, zastępca dyrektora Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki

Koncern Kraft zatrudnia obecnie 660 pracowników, 63 proc. z nich mieszka w powiecie brzeskim, 6 proc. pochodzi z powiatu nyskiego. Średnia wieku to 35 lat. 65 proc. załogi stanowią mężczyźni. Ich dominacja związana jest ze specyfiką zakładu, który potrzebuje inżynierów utrzymania ruchu, automatyków, mechaników, operatorów, techników obsługi maszyn czy automatycznych paneli.

Przedstawicielki zakładu przyznawały, że obecne zapotrzebowanie na nowych fachowców jest niewielkie, ale dobrze byłoby mieć odpowiednie zaplecze.

– Kiedy niedawno przyjmowaliśmy stażystów, pytaliśmy ich o to, co dodatkowego zrobili, oprócz zdobywania wiedzy. Gdy mamy do czynienia z absolwentami tych samych kierunków, liczy się ich kreatywność, inicjatywy prorozwojowe – mówiła Żaneta Chmielewska, kierownik personalny fabryk we Wrocławiu i Skarbimierzu.

Ewa Rurynkiewcz, dyrektor Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości Uniwersytetu Opolskiego, zauważała, że w obecnych czasach rola szkoły nie kończy się na wykształceniu słuchacza, ale na pomocy w znalezieniu mu pracy. Jako przykład dobrej współpracy wymieniała Fabrykę Drożdży oraz Szpital Wojewódzki.

Przedstawiciele uczelni mówili też o pozyskanym w ostatnim czasie nowoczesnym zapleczu w postaci laboratoriów, sprzętu naukowo-badawczego. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by nowoczesne kadry kształcić.

Ważne, by pracodawcy przyjmowali na staże i praktyki zawodowe słuchaczy kierunków technicznych, bo jest to najprostsza droga do bliższego poznania potencjalnego pracownika oraz do zdobycia przez niego konkretnych umiejętności.

Wicemarszałek Tomasz Kostuś uważa, że nie powinno być tak, że mamy z jednej strony do czynienia z dwucyfrowym bezrobociem, a jednocześnie fachowców ściąga się z innych województw, bo w naszym brakuje poszukiwanych specjalistów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.