Gospodarka: korzystne dane GUS

W przedsiębiorstwach w Polsce w listopadzie zatrudnionych było 5 mln 550,8 tys. osób, co oznacza, że w ujęciu rocznym zatrudnienie wzrosło o 0,9 proc., a w ujęciu miesięcznym o 0,1 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.
Gospodarka: korzystne dane GUS
Fot. Pixbay

Analitycy prognozowali, że zatrudnienie w ujęciu rocznym wzrosło o 0,8 proc., a miesięcznym o 0,1 proc.

GUS podał także, że przeciętne wynagrodzenie brutto w listopadzie wyniosło 4 tys. 004,80 zł, co oznacza, że w ujęciu rocznym wzrosło o 2,7 proc., a w miesięcznym o 0,6 proc.

Jak zauważyła ekspertka Konfederacji Lewiatan Grażyna Spytek-Bandurska, zatrudnienie systematycznie rośnie.

Czytaj: Śląskie nadal najatrakcyjniejsze dla inwestorów

"W listopadzie było wyższe o 6,2 tys. w porównaniu z październikiem. Od początku roku zwiększyło się już o ok. 60 tys. Przybywa etatów również w ujęciu rocznym. W listopadzie zatrudnienie było wyższe o 0,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Zwykle jesienią obserwowaliśmy spadki zatrudnienia lub jego stabilizację. Tym razem jest inaczej, co świadczy o tym, że firmy tworzą nowe miejsca pracy" - zauważyła.

Czytaj: Pomorskie: w br. 8 inwestorów zadeklarowało ok. 2 tys. miejsc pracy

Jej zdaniem w najbliższych miesiącach sytuacja na rynku pracy nie powinna się znacznie pogorszyć, ponieważ ponad jedna czwarta przedsiębiorstw deklaruje, że będzie zatrudniać nowych pracowników. "Skłonność do tworzenia miejsc pracy jest większa niż w ubiegłym roku i przed dwoma laty" - podkreśliła.

Analitycy BZWBK z Grupy Santander zwracają uwagę na niższą dynamikę wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Ich zdaniem może to wynikać z sytuacji w sektorze górniczym.

"Pomimo niższej dynamiki wynagrodzeń, sytuację na rynku pracy oceniamy jako dobrą. Pozytywne tendencje powinny się również utrzymać w nadchodzących miesiącach, przy niskiej presji płacowej. Sądzimy, że w najbliższych miesiącach średnie nominalne tempo wzrostu płac powinno się utrzymać na poziomie 3-4 proc. w ujęciu rocznym, co przy utrzymaniu deflacji (przynajmniej do połowy przyszłego roku) będzie oznaczać istotny wzrost realnej siły nabywczej wynagrodzeń. Będzie to czynnik wspierający konsumpcję prywatną w nadchodzących kwartałach" - napisali w komentarzu do wtorkowych danych.

Na spadek dynamiki wynagrodzeń w listopadzie zwraca też uwagę Piotr Piękoś z Zespołu Analiz i Prognoz Ekonomicznych Pekao.

On również uważa, że jest to skutek spadku dynamiki płac w górnictwie z jednej strony ze względu na jej podwyższony poziom odnotowany w październiku, z drugiej zaś wskutek prawdopodobnego przesunięcia wypłat premii barbórkowych na grudzień.

Jak dodaje, wtorkowe dane wskazują na kontynuację poprawy sytuacji na krajowym rynku pracy i tworzenia etatów, mimo przejściowego spowolnienia w przemyśle

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.