Grozi nam paraliż urzędów pracy?

Po 1 stycznia 2014 możemy stanąć przed koniecznością zwolnień grupowych w... urzędach pracy. Wszystko przez przedłużające się prace nad ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.
Grozi nam paraliż urzędów pracy?
Na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego Marek Wójcik, dyrektor biura Związku Powiatów Polskich (ZPP) prosił przedstawicieli rządu o interwencję w sprawie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Dyrektor biura ZPP ostrzegł, że projekt do dzisiaj nie jest procedowany przez sejm, tymczasem w tym roku pozostały dwie sesje parlamentarne. Jego zdaniem z końcem tego roku zamyka się okres, w którym urzędy pracy mogą korzystać ze środków z Funduszu Pracy. Tym samym przestaje obowiązywać mechanizm 7-procentowego wsparcia urzędów pracy.

- Obawiamy się, że ustawy nie da się przyjąć do końca roku i staniemy przed koniecznością grupowych zwolnień w urzędach pracy, ponieważ wielu pracowników tych urzędów finansowanych jest ze środków Funduszu Pracy - zaznaczył Marek Wójcik.

Marek Wójcik wyraził zdziwienie, że tak długo trwają prace na poziomie rządowym, po przejściu etapu opiniowania w KWRiST. Dyrektor biura ZPP zastanawiał się ponadto, dlaczego strona rządowa nie wykorzystuje każdego możliwego mechanizmu, by ustawa ta została uchwalona.

- Będę bardzo pozytywnie zaskoczony, jeśli w ciągu dwóch 3-dniowych, niezwykle obciążonych, sesji grudniowych parlamentu, tę ustawę uda się uchwalić - powiedział Marek Wójcik.

Wójcik zaznaczył, że ustawa która przynosi swoistą rewolucję w kontekście rynku pracy będzie miała wiele poprawek, dlatego proces jej procedowania będzie długi. Nie wystarczą jedno czy dwa posiedzenia podkomisji, dlatego jest mała szansa, by regulacja ta weszła w życie do końca roku.

Wójcik zaapelował, by w razie jakichkolwiek wątpliwości, co do uchwalenia ustawy na czas, przyjąć minikorektę i za pomocą projektu poselskiego wydłużyć okres wsparcia urzędów pracy ze środków Funduszu Pracy o co najmniej rok. Jego zdaniem dałoby to samorządom poczucie bezpieczeństwa.

Małgorzata Marcińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej wyjaśniła, że ustawa jest od poniedziałku w sejmie.

- Terminarz jest napięty, jednak liczymy na to, że przejdziemy przez legislację grudniową - powiedziała Małgorzata Marcińska.

Beata Czajka, zastępca dyrektora departamentu rynku pracy uspokajała przedstawicieli samorządów.

- Projekt ustawy przewiduje, że gdyby ustawa nie weszła w życie na czas, w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia jej obowiązywania zostanie wypłacone wyrównanie stosownej części kosztów wynagrodzeń pracowników urzędów pracy od stycznia do dnia wejścia w życie tej ustawy - wyjaśniła Beata Czajka.

Małgorzata Marcińska obiecała, że uwzględni obawy przedstawicieli samorządów. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ukarać winnych, wyciągnąć konsekwencje, odebrać premię i dwukrotność zarobków! Tak się to robi w Państwach silnych organizacyjnie, które ceni swoich obywateli! A w tym bantustanie taka informacja na nim nie robi wrażenia!

glews, 2013-11-21 09:56:04 odpowiedz

Czy to oznacza, że stoją przed rewelacyjną szansą skutecznego działania? Sprawdzenia w praktyce swojej skuteczności i przydatności dla osób pozostających bez pracy? Szczerze mówiąc, to chyba jedna z lepszych informacji :) chociaż oczywiście niekomu nie życzę znalezienia się na liście zwalnianych.... rozwiń

dociekliwy, 2013-11-21 08:43:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE