Ile zarabiają lokalni urzędnicy

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 31-05-2011
  • drukuj
Średnio od 1500 do 1600 zł na rękę w małej gminie do ok. 4 tys. w Warszawie. Różnice są ogromne.
Ile zarabiają lokalni urzędnicy

Im mniej zamożne województwo, tym niższe wynagrodzenia oferują swoim pracowników lokalne urzędy. Od tej reguły jest kilka wyjątków – np. niskie płace w powiatach na Śląsku i w woj. łódzkim – informuje „Rzeczpospolita”.

Zróżnicowanie poziomu płac w administracji samorządowej, w zależności od regionu i typu urzędu, potwierdzają dane GUS. Na Mazowszu w jednostkach szczebla wojewódzkiego (urząd marszałkowski i inne) przeciętna płaca w 2010 r. wyniosła ok. 5,3 tys. brutto. W powiatach woj. łódzkiego – prawie dwa razy mniej – 2,9 tys. zł.

Właśnie powiaty i małe gminy płacą urzędnikom najmniejsze pieniądze. W gminie Kołaczyce (woj. podkarpackie) średnio wynoszą 1500 – 1600 zł na rękę, a w gminie Wąbrzeźno w 2010 r. – 2117 zł brutto.

Najlepiej płacą urzędy marszałkowskie i duże miasta. Na przykład w warszawskim magistracie średnie zarobki na koniec 2010 r. wynosiły 4,87 tys. zł brutto (odrobinę mniej niż w 2009 r.). W gdańskim – 3,94 tys. zł. W Gdańsku inspektor zarabia przeciętnie 3,8 tys. zł, dyrektor wydziału 8,7 tys. zł.

Prezydent Białegostoku zarabia ok. 11,6 tys. zł miesięcznie. Dyrektor departamentu z 20-letnim stażem pracy zarabia średnio ok. 6,4 tys. zł brutto, a inspektor 2,4 – 3,1 tys. zł. W okresie służby przygotowawczej urzędnik zarabia ok. 1,7 – 1,8 tys. zł. Z kolei w Rzeszowie referenci dostają 2300 zł brutto, podinspektorzy – 2800 zł, inspektorzy – 3600 zł, a dyrektorzy – 7200 zł.

Średnie wynagrodzenie w administracji samorządowej (na wszystkich szczeblach ogółem) wciąż jest wyższe niż w przedsiębiorstwach. W 2009 r. ta różnica wynosiła 145 zł, w 2010 r. – już 168 zł. Największe różnice są w woj. lubuskim i małopolskim (583 i 561 zł na korzyść urzędników), najmniejsze – na Śląsku i Mazowszu, gdzie płace w firmach są najwyższe – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do justina231. Na realizację twoich planów trzeba by poczekać jakieś 500 lat. Na chwilę obecną wystarczy by ujednolicić płace w administracji, przeprowadzić wartościowanie stanowisk i będzie dobrze. Różnicowanie płacy urzędników powoduje odsysanie mądrzejszych ludzi z prowincji i Polska dzieli sie n...a Polskę A i B rozwiń

Mateuszek, 2011-05-31 11:20:00 odpowiedz

Jeżeli chcemy rozmawiać o Demokracji, to należy ujednolicić tabele płac na urzędach i przedsiębiorstwach we wszystkich rejonach. Nie może w żadnym wypadku być dyskryminowany rejon poza stolicą, czy dużym miastem. Służyć to będzie do decentralizacji władzy, która jest niezbędnym elementem demokracj...i. Nie możemy mówić o niej jeżeli są róawni i równiejsi. Nie moze w żadnym wypadku być "odpływu kadry fachowców od zarządzani do większych regionów. Demokracja musi mieć podstwawy w małych równorzędnych partnerach. Spowoduje to władzę oddokną Narodu i zaangażowanie osobiste każdego obywatela, bez czego w zaden sposób nie mozna mówić o prawdziwej demokracjii. Na poczatek konieczne jest odpartyjnienie rządu. Każdy , kto obejmie jakikolwiek urząd w państwie musi złożyć legitymację partyjną Wynika z tego , że PREMIEREM nigdy nie będzie lider partyjny z żądzą władzy nad innymi, który okupuje czasowo rząd i po amatorsku sprawuje rządy angażując "wygodnych dla niego fachowców" a niekoniecznie dla państwa. Tak właśnie się dzieje przy dojściu do władzy partii politycznej i sytuacja taka powoduje patologię gdzie gubimy sie wszyscy - rządzący i społeczeństwo . rozwiń

justin231, 2011-05-31 09:02:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE