Imigranci zalewają Polskę. Rekordowa liczba zezwoleń na pracę

W 2016 r. polskie firmy chciały zatrudnić w Polsce rekordową liczbę pracowników zza granicy.
Imigranci zalewają Polskę. Rekordowa liczba zezwoleń na pracę
Zapotrzebowanie na pracę cudzoziemców w Polsce wzrosło (fot.pixabay.com)

Już nie tylko robotnicy rolni, ale i fachowcy zza wschodniej granicy ratują nasz rynek pracy - pisze "Rzeczpospolita".

Rekordową liczbę 1,3 mln pracowników ze Wschodu, głównie z Ukrainy, chciały zatrudnić w 2016 r. polskie firmy na podstawie uproszczonej procedury oświadczeń stosowanych przy zatrudnieniu sezonowym - wynika z szacunkowych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To o dwie trzecie więcej niż w 2015 r., który też przyniósł skokowy wzrost popytu na imigrantów.

Według resortu pracy miniony rok był rekordowy także pod względem liczby zezwoleń na stalą pracę: wydano ich ponad 123 tys., niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Z tego 83 proc. Ukraińcom. Zapotrzebowanie na pracę cudzoziemców wzrosło o dziesiątki tysięcy osób w budownictwie, transporcie i przetwórstwie przemysłowym. Ponad dwukrotnie zwiększył się popyt w gastronomii i hotelarstwie. Dlatego rolnictwo, które jeszcze W 2010 r. dawało zarobek 60 proc. pracowników ze Wschodu, teraz ma już tylko 27-proc. udział w ich zatrudnieniu.

"Ukraińcy nie zabierają Polakom miejsc pracy ani nie zaniżają wynagrodzeń. Zarabiają ponad 2 tys. zł brutto, a do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty zakwaterowania" - zaznacza Tomasz Dudek, dyrektor operacyjny agencji Otto Polska, która w ub. roku zatrudniała 2,5 tys. pracowników z Ukrainy (o 900 więcej niż rok wcześniej). Teraz przymierza się do sprowadzania pracowników z Białorusi i Mołdawii, choć ich pozyskanie utrudniają uciążliwa biurokracja i niejasne przepisy w tych krajach - podaje "Rzeczpospolita".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ratują nasz rynek pracy? Jaki rynek pracy?! Młodzi ludzie muszą się tułać nie tylko po kraju, ale i poza granicami, a firmy zatrudniają emerytów górniczych, którzy dostają po 3 tys. emerytury + w firmach wyciągają ponad 2 tys. Sami niszczycie rynek pracy debilnymi przepisami, a potem się jaracie że ...Ukraińcy go uratowali. Żal. rozwiń

Podpis, 2017-01-24 11:14:15 odpowiedz

Wy tumany! Jak to nie zabierają pracy? Pensje w hotelarstwie, gastronomii stanęły w miejscu! Co to znaczy zarabiać w handlu 1800 zł netto? To jest gów...jedno wielkie polskie shit!

glaertes1, 2017-01-24 10:20:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE