Jaka Brexit zmieni Polskę?

Brexit może mieć zły wpływ na sytuację w Polsce? A jak może wpłynąć na bezrobocie, na pensje? To wielka niewiadoma.
Jaka Brexit zmieni Polskę?
W I kw. 2017 roku najwięcej funduszy do Polski wysłali nasi rodacy z Wielkiej Brytanii i Norwegii (fot. pixabay)

• Agencja Bloomberg zasugerowała, że Brexit może źle odbić się na sytuacji w Polsce. Nasz kraj to potęga w delegowaniu pracowników.

• Zarówno ci pracownicy, jak i migranci stali, wysyłają z roku na rok potężne fundusze do Polski. W 2015 roku 16,26 mld złotych zza granicy przysłano do Polski. Wielka Brytania jest w czołówce krajów, z których płynie ten strumień pieniędzy.

• Brexit pośrednio lub bezpośrednio może odbić się na tej wartości.

Po tym, jak premier Wielkiej Brytanii Theresa May uruchomiła formalnie procedurę Brexitu świat zastanawia się jakie efekty przyniesie ten proces gospodarce, tak Europie jak i Wyspom. Panuje przekonanie, że Londyn zapłaci za decyzję, ale nie będzie jedyny.

W tej debacie ciekawy głos zabrali polscy dziennikarze Bloomberga, który opublikował we wtorek (4 kwietnia) ich obszerny komentarz zatytułowany "Największym przegranym Brexitu może być Polska". W materiale podkreślają, się że Polska zyskuje na migracji zarobkowej pracowników, bo Polacy za granicą nie są bezrobotnymi w ojczyźnie. Co więcej wspomagają realne polską gospodarkę, często finansowo.

Co Polska zyskała i co może stracić?

Polska po wejściu do UE wyeksportowała znaczną część swoich pracowników po roku 2004. Potężna ich liczba trafiła właśnie do Wielkiej Brytanii. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że 2 mln 397 tys. Polaków przebywało w 2015 r. za granicą, w tym niemal 2,1 mln w Europie, a w Wielkiej Brytanii było nas nawet 800 tysięcy (prawie jedna trzecia).

W rok przed decyzją Brytyjczyków o wyjściu z UE do Wielkiej Brytanii, przybyło nas o 5,1 proc. więcej niż w 2015 r,, co pokazuje, jak bardzo za pracą lgnęliśmy do Zjednoczonego Królestwa.

Szacunki GUS są też wzbogacone o ocenę, że około 80 proc. czasowych emigrantów z Polski przebywa za granicą co najmniej 12 miesięcy. I to także w tych liczbach autorzy Bloomberga widzą zagrożenie.

Polska to bowiem największy kraj kontynentu, w którym obywatele migrują czasowo za pracą. Brexit może tę pozycję zachwiać, może zamknąć jeden z głównych kierunków migracji. Pierwszym dziś są Niemcy, drugim właśnie Wielka Brytania.

Fundusze wysyłane do domu

W I kw. 2017 roku najwięcej funduszy do Polski wysłali nasi rodacy z Wielkiej Brytanii i Norwegii. Wg analizy Wolfs Private Equity na podstawie danych FerPay przeciętna wartość zlecenia z Wysp wynosi 250 funtów. Przebywający w Norwegii Polacy są hojniejsi i wysyłają do kraju średnio 5 tys. norweskich koron.

Polacy za granicą wspomagają polską gospodarkę finansowo od lat. W 2015 r. pracujący za granicą obywatele naszego kraju wysłali 16,26 mld złotych do Polski. Jak mówił Przemysław Kuk z NBP, który przekazał opinii publicznej przytoczone dane, krajem, z którego wówczas płynęło do Polski najwięcej transferów pieniężnych były Niemcy. Na drugim miejscu znajdowała się już jednak Wielka Brytania. Widać więc wyraźnie, że to te same kraje, które Polacy wybierają jako cel migracji.

Czytaj też: Mimo Brexitu na wyspy ciągną specjaliści

Wcześniej liczby były mniejsze. W 2012 roku 8,4 mld zł trafiło w postaci przelewów do Polski, a i wówczas, pięć lat temu, panowała tendencja wzrostowa.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE