Jaka kampania samorządowa SLD?

Prawdopodobnie w poniedziałek SLD zarejestruje w PKW swój komitet wyborczy na listopadowe wybory samorządowe - poinformował w czwartek szef samorządowego sztabu wyborczego Sojuszu Tomasz Kamiński.
Jaka kampania samorządowa SLD?

W piątek o jesiennych wyborach mają rozmawiać na wspólnym, wyjazdowym posiedzeniu Zarząd Krajowy SLD i Klub Lewicy.

Według Kamińskiego, Zarząd ma przyjąć uchwałę o utworzeniu Komitetu Wyborczego i podjąć decyzję w sprawie jego nazwy. Sojusz w zaplanowanych na 21 listopada wyborach wystartuje w porozumieniu m.in. z Unią Pracy, Zielonymi 2004 i Partią Kobiet.

Politycy SLD nie chcą na razie przesądzać, czy zostaną przy własnym szyldzie, czy uwzględnią w nazwie komitetu swych koalicjantów. Nieoficjalnie mówią jednak, że prawdopodobnie nazwa ograniczy się tylko do "SLD".

Kamiński przyznał, że z badań focusowych, które partia zleciła kilka tygodni temu, wynika, że największą popularnością cieszyła się nazwa "Komitet Wyborczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej".

SLD ma praktycznie gotowe listy wyborcze i prawie wszystkich kandydatów na prezydentów miast. W przyszłym tygodniu ma się jeszcze wyjaśnić, czy Sojusz poprze kandydaturę obecnego, kojarzonego z lewicą, prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Nieoficjalnie działacze tej partii wykluczają jednak możliwość wystawienia kontrkandydata dla dotychczasowego włodarza stolicy Małopolski.

Członkowie zarządu chcą jeszcze przed ostatecznym zatwierdzeniem list omówić ich kształt. - Będziemy przeglądali listy kandydatów pod kątem udziału w nich naszych koalicjantów, parytetu kobiet, udziału młodych, stąd też takie wyjazdowe posiedzenie de facto przed rozpoczęciem kampanii, gdzie wszelkie kwestie organizacyjne, programowe, zostaną omówione, bo potem nie będzie już na to czasu - zaznaczył Kamiński.

Listy wyborcze do wszystkich szczebli samorządu mają zostać przyjęte na początku przyszłego miesiąca. Na 9 października zaplanowano bowiem konwencję krajową SLD, na której zaprezentowani zostaną wszyscy kandydaci na prezydentów w największych miastach oraz liderzy list do sejmików województw. Sojusz przedstawi również program na listopadowe wybory.

Piątkowe, wspólne posiedzenie Zarządu i klubu ma być również poświęcone omówieniu projektów Lewicy, zarówno tych, które już są w Sejmie, jak i nowych propozycji, które jesienią trafią do marszałka.

- Posłowie już dwa tygodnie temu dostali zadanie, by do jutra (piątku) przygotować się merytorycznie w swoich działkach problemowych. Chcemy o tym podyskutować tak, abyśmy na przyszłym posiedzeniu Sejmu (6 -8 października) mogli już złożyć nowe projekty - powiedział Kamiński.

Według rzecznika SLD Tomasza Kality, posłowie Lewicy pracują obecnie nad dwoma pakietami ustaw: gospodarczym i światopoglądowym. Gospodarczy ma obejmować m.in. propozycje dotyczące wprowadzenia podatku od kapitału własnego banku oraz utworzenia Rady Fiskalnej, która miałaby na bieżąco przygotowywać m.in. informację o sytuacji finansowej państwa.

W pakiecie światopoglądowym z kolei miałyby znaleźć się m.in. projekty ustaw: o związkach partnerskich, refundacji środków antykoncepcyjnych, a także projekt liberalizujący prawo aborcyjne. Lewica myśli też o projekcie zmian w ustawie o godle, hymnie i barwach RP oraz o pieczęciach państwowych. Miałyby ona wykluczyć umieszczanie symboli religijnych, światopoglądowych, partyjnych i korporacyjnych w miejscach sprawowania władzy publicznej.

W piątkowym spotkaniu ma wziąć udział też współpracujący z Lewicą poseł niezrzeszony Marek Balicki, który jest autorem popieranego przez ten klub projektu ustawy regulującej kwestie zapłodnienia in vitro.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czas skończyć z dominacją solidaruchów i kleru !

Polak, 2010-09-24 14:20:24 odpowiedz

"Partyjne pasożyty szykują się do kolejnego skoku na władzę Narodu". Taka jest poprawna nazwa kampanii wyborczej każdej partii politycznej startującej do okupacji urzędów w naszych Samorządach.
"Żniwa polityczne" i wypłukiwanie prawdy z mózgów obywatelom,
...to naczelne zadanie. Wyborcom pakiety oszukańczej ideologii i gospodarki zadłużającej pokolenia do niczego nie są potrzebne. Ten system kradzieży stanowisk pracy uczciwie pracującym obywatelom nie może przynieść nic więcej, tylko kolejne propagandowe partyjne kłamstwa i obietnice nie do spełnienia. Demokratycznej Władzy pociotków partyjnych dewastujących demokratycznie nasz kraj nie można dłużej tolerować, bo pociotki zabierają pracę tym którzy na partie polityczne pracować muszą. Pieniądze na drzewach nie rosną i trzeba je zarabiać, a nie pompatycznie zajmować wygodne stołki i chodzić do kasy banków światowych i następne pokolenia zadłużać. Takie pakiety nie nadaja się nawet do WC. Nam są potrzebni prawdziwi fachowcy od zarządzania administracją państwową, a nie partyjni amatorzy władzy . rozwiń

justin231, 2010-09-24 11:53:55 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE