Jarosław: Z programem dla średnich miast wiążemy wielkie nadzieje

  • Agnieszka Widera-Ciochoń
  • 08-06-2017
  • drukuj
- Wiążemy z projektem ministra Morawieckiego wielkie nadzieje - mówi Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia. Podkreśla, że trzeba robić wszystko, by zatrzymać młodych w mieście. Jednym ze sposobów jest stopniowe zwiększenie partycypacji społecznej.
Jarosław: Z programem dla średnich miast wiążemy wielkie nadzieje
- Moim zdaniem, rozwój miasta to dziś przede wszystkim nowe miejsca pracy, przygotowanie terenów pod duże inwestycje, ściągnięcie kolejnych inwestorów - mówi Waldemar Paluch, burmistrz Jarosławia.

Ministerstwo Rozwoju przygotowało pakiet działań dla miast średnich, wyliczając 122 samorządy, które na wsparcie mogą liczyć w pierwszej kolejności. Jarosław znajduje się w niechlubnej czołówce miast z takimi problemami, jak silnia utrata funkcji, mocno niekorzystna sytuacja społeczno-gospodarcza. Jakie nadzieje wiąże pan jako burmistrz z tym programem?

Waldemar Paluch, burmistrz miasta Jarosławia: – Przez wiele lat nasze państwo wspierało rozwój największych aglomeracji. I dziś mamy taką sytuację, że Rzeszów, od którego jesteśmy oddaleni o 50 km, jest jednym z nielicznych miast, które młodnieje i zdobywa nagrody za rozwój, a Jarosław jest niestety w czołówce miast najbardziej starzejących się i upadających. Jarosław staje się sypialnią Rzeszowa, ale i tak coraz więcej młodych ludzi ucieka z takich miast jak Jarosław. W dużych miastach rozwój młodych jest dużo szybszy, łatwiej im znaleźć pracę, więcej mogą zarabiać, wszystko mają blisko siebie.

Natomiast takie miasta jak nasze nie były tak mocno dotowane wcześniej. Dziś odczuwamy mocno te różnice, bo miasto przez ostatnie lata traciło i coraz woniej się rozwijało.

Dlatego wiążemy z projektem ministra Morawieckiego wielkie nadzieje. Mowa o 2,5 mld zł, czas na konkrety. Jest zapowiedź, że wiele projektów będzie wspierać nie tylko samorządy, ale w głównej mierze przedsiębiorców i tak naprawdę dopiero zobaczymy, czy będzie szansa, aby nasze miasto mogło sięgnąć po takie środki. Mam nadzieję, że się uda.

A jeśli to pan miałby podać konkrety – na co pieniądze powinny zostać przeznaczone w takich miastach jak Jarosław?

- Moim zdaniem, rozwój miasta to dziś przede wszystkim nowe miejsca pracy, przygotowanie terenów pod duże inwestycje, ściągnięcie kolejnych inwestorów.

Jarosław ma kilka bardzo dużych zakładów pracy, jak np. największa w Europie huta szkła opakowaniowego, ale takich zakładów potrzebujemy więcej. Żeby były wyższe zarobki i wtedy młodzi po szkołach czy studiach będą mieli możliwość i perspektywy pozostania w naszym mieście, będą tu zakładać rodziny i się rozwijać. Zatem wpływanie na tworzenie nowych miejsc pracy powinno być głównym elementem, kołem zamachowym rozwoju miasta.

Bez rządowego programu nie uda się zatrzymać młodych?

- Bez wsparcia będzie to bardzo trudne, ale staramy się jak możemy. Jednym z takich sposobów jest zwiększenie partycypacji społecznej, budżet obywatelski (BO), inicjatywy lokalne. Partycypacja może związać ludzi z tym miejscem.

Młodzi widzą, iż mają wpływ na rozwój miasta (w przypadku budżetu obywatelskiego to w większości młodzi ludzie głosują) i chcą w nim zostać, chcą w nim żyć, bo miasto zmienia się dla nich.

Dla mnie, jako burmistrza, najważniejsze jest to, by miasto zmieniało się tak, jak tego oczekują mieszkańcy, dlatego tak ważnym instrumentem jest właśnie budżet obywatelski, dzięki któremu możemy realizować te pomysły, które zgłaszają mieszkańcy.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Licz na siebie :)

PiS podłoży noge, 2017-06-09 09:24:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE