Jednak mniej zwolnień grupowych

O blisko 200 osób mniej, niż zapowiadali, zwolnili pracodawcy w województwie warmińsko-mazurskim w ramach dotychczasowych zwolnień grupowych w bieżącym roku.
Jednak mniej zwolnień grupowych
Jednak jak ocenia Wojewódzki Urząd Pracy w Olsztynie, to jednak nie musi oznaczać poprawy sytuacji na rynku pracy, ale może świadczyć o tym, iż pracodawcy rozkładając w czasie zwolnienia unikają wymaganych konsultacji ze związkami zawodowymi albo przedstawicielami załogi.

Jak powiedziała Barbara Seroka-Piotrowska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy, od początku roku do końca września 17 pracodawców zgłosiło do urzędu pracy zamiar zwolnienia 854 pracowników w ramach zwolnień grupowych. Tymczasem w tym okresie faktycznie zwolnienia grupowe objęły 12 zakładów pracy, w których zwolniono 678 pracowników. Pracodawcy, gdy chcą zwolnić pracowników w formule zwolnień grupowych, mają obowiązek o takim zamiarze powiadomić urząd pracy.

Wojewódzki Urząd Pracy w Olsztynie (zabierz głos/oceń prezydenta) nie podaje nazw firm czy instytucji, w których doszło do zwolnień grupowych a jedynie branże, gdzie pracownicy pozostali bez pracy. Chodzi m.in. o firmy ubezpieczeniowe, banki, firmy logistyczne i usługi pocztowe. Zwolnienia objęły też pracowników w jednostkach wojskowych.

Jak wyjaśniła Seroka-Piotrowska to, że pracodawcy zwolnili w ramach zwolnień grupowych mniej pracowników, niż zapowiadali, może świadczyć o tym, iż mogła się poprawić koniunktura na rynku i dana firma chce utrzymać stan zatrudnienia.

Ale, jak podkreśliła, pracodawcy ukrywają też zwolnienia grupowe. I żeby to zrobić, rozkładają je w czasie, zwalniając w kolejnych miesiącach po kilka osób, ale na tyle mało, by nie mieć obowiązku zgłaszania zamiaru zwolnień grupowych do urzędu pracy.

Czytaj też: Co z tym bezrobociem?

O zwolnieniach grupowych można mówić, gdy firma zatrudniająca mniej niż 100 pracowników zwalnia 10 lub więcej osób. W przypadku firmy zatrudniającej od 100 do 300 pracowników zwolnienia grupowe obejmują 10 proc. załogi i więcej, a gdy firma zatrudnia powyżej 300 pracowników, o zwolnieniach grupowych można mówić, gdy obejmują 30 pracowników i więcej.

Jak powiedział inspektor Państwowej Inspekcji Pracy z Elbląga (zabierz głos/oceń prezydenta) Eugeniusz Dąbrowski, pracodawcy, którzy unikają formuły zwolnień grupowych, pomijają jedynie procedury powiadamiania urzędu pracy i związków zawodowych. Chodzi o ustalenie wraz ze związkami zawodowymi kryteriów typowania pracowników do zwolnień.

Czytaj też: Więcej bezrobotnych w 11 województwach

Pracownik zwalniany z zakładu pracy w trybie kodeksu pracy otrzymuje wynagrodzenie za pracę wykonywaną w okresie wypowiedzenia. Natomiast pracownik zwolniony w ramach zwolnień grupowych otrzymuje odprawę, która jest uzależniona jest od stażu pracy.

W województwie warmińsko-mazurskim (oceń działania marszałka) stopa bezrobocia wynosi 18,7 proc. i jest najwyższa w kraju. Zwalniani pracownicy mogą liczyć na 12-miesięczny zasiłek dla bezrobotnych; jedynie w powiecie iławskim i w samym mieście Olsztynie bezrobotni odbierają zasiłek tylko przez 6 miesięcy, gdyż tu sytuacja na rynku pracy jest lepsza, niż w pozostałych powiatach na Warmii i Mazurach.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE