Jednocyfrowe bezrobocie w Małopolsce. Pracy nie brakuje

Rynek pracy w Małopolsce jest jednym z najlepszych w Polsce, nie brakuje ofert pracy - ocenia minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jednocyfrowe bezrobocie w Małopolsce. Pracy nie brakuje
W Krakowie, od 2011 r. systematycznie zwiększa się liczba pracujących, rośnie też liczba firm (Władysław Kosiniak-Kamysz, fot.mpips.gov.pl)

Na koniec września 2015 r. w Małopolsce zarejestrowanych było ponad 117 tys. osób bezrobotnych, co przekładało się na stopę bezrobocia na poziomie 8,4 proc.

Jak podkreślił minister Władysław Kosiniak-Kamysz, od wielu miesięcy województwo to legitymuje się jednocyfrowym bezrobociem i zajmuje pod tym względem 2-3 miejsce w kraju.

Zwiększa się liczba pracujących

Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, od 2011 r. systematycznie zwiększa się liczba pracujących, rośnie też liczba firm. "W latach 2010-2014 w Małopolsce przybyło 25,4 tys. podmiotów gospodarczych. Przybywa firm prywatnych, liczba podmiotów sektora publicznego maleje" - zaznaczyła rzeczniczka WUP Katarzyna Nyklewicz.

Na koniec 2014 r. w Małopolsce było zarejestrowanych prawie 357 tys. podmiotów gospodarki. Działalności prowadzone przez osoby fizyczne stanowią 3/4 wszystkich firm zarejestrowanych w Małopolsce. Jak zastrzegają urzędnicy, to nie zawsze firmy jednoosobowe - w tej formie prawnej w Małopolsce funkcjonują nawet firmy zatrudniające po kilkaset osób.

Niemal połowa firm zalicza się do trzech głównych branż małopolskiej gospodarki. Są to: handel i naprawa pojazdów samochodowych (prawie 26 proc. podmiotów sektora prywatnego), budownictwo (niemal 14 proc.) oraz przetwórstwo przemysłowe (ponad 10 proc.). Czwartą co do liczby podmiotów branżą w Małopolsce jest działalność profesjonalna, naukowa i techniczna. Jej wielkość i udział rośnie (aktualnie wynosi 9,4 proc.). Tym samym branża ta zbliża się wielkością do sekcji przetwórstwa przemysłowego. Wzrost tej branży odbywa się głównie za sprawą rozwoju usług dla biznesu.

W Krakowie najwięcej nowych miejsc pracy

Nowe miejsca pracy kreuje przede wszystkim stolica regionu - Kraków. Aktywne są też inne duże ośrodki, jak Nowy Sącz z kilkoma wielkimi prywatnymi firmami o zasięgu międzynarodowym, Tarnów, Oświęcim. "To wszystko pokazuje, że w Małopolsce jest ogromny potencjał kapitału ludzkiego, kreowany również przez uczelnie wyższe, które wypuszczają dobrych, wykształconych absolwentów" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Szef resortu pracy zwrócił uwagę, że cechą charakterystyczną Małopolski, a przede wszystkim Krakowa jest wiele firm z sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Stolica regionu jest największym w Polsce ośrodkiem skupiającym inwestorów z tego sektora, gdzie w centrach usług z kapitałem zagranicznym pracuje 35,7 tys. osób.

Wojewódzki Urząd Pracy zwraca uwagę, że sytuacja na lokalnych rynkach pracy znacznie się różni. Najniższy poziom stopy bezrobocia jest notowany dla Krakowa, powiatów krakowskiego i bocheńskiego, natomiast najwyższy dla powiatów dąbrowskiego i limanowskiego, gdzie wciąż ma wartości dwucyfrowe, na poziomie 14 proc.

Spadło bezrobocie w powiatach

Jak zaznaczył Kosiniak-Kamysz w powiatach tych bezrobocie także spadło o kilka punktów procentowych. "To powiaty o rolniczej charakterystyce, gdzie formuła małopolskiego, rozdrobnionego rolnictwa przechodzi modyfikację - małe gospodarstwa muszą spotykać się z wyzwaniem współdziałania i tworzenia grup producenckich" - powiedział.

Według danych WUP w strukturze bezrobotnych kobiety stanowiły 55 proc. ogółu bezrobotnych. Młodzież do 25 roku życia nie jest grupą w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy. Udział tej grupy maleje (obecnie niecałe 17 proc., 20 tys. osób). "Jest to grupa mobilna, krótko pozostająca w rejestrach. Wśród długotrwale bezrobotnych stanowią 12 proc." - oceniła rzeczniczka.

Osoby 50+ w najtrudniejszej sytuacji

W najtrudniejszej sytuacji pozostają osoby 50+. Ich udział i liczba systematycznie wzrastają (obecnie 25 proc., 30 tys. osób). Wśród długotrwale bezrobotnych osoby 50+ stanowią 29 proc.

W Małopolsce w ciągu dziewięciu miesięcy 2015 r. nastąpił spadek w liczbie zgłaszanych zwolnień grupowych - zgłoszono plany zwolnień obejmujące łącznie nieco ponad 1 tys. pracowników, podczas gdy w tym samym czasie w 2014 roku pracodawcy zgłosili plany zwolnień ponad 1,5 tys. osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE