Kalisz złożył wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego

Poseł Ryszard Kalisz złożył w Sejmie wstępny wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego. Sprawa ma związek z oskarżeniem o ustawianie konkursów na stanowiska w delegaturach NIK.
Kalisz złożył wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego
Krzysztof Kwiatkowski prezes NIK trafi przed Trybunał Stanu? (fot. PTWP/Eliza Madej)

Prezes NIK za naruszenie konstytucji i ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem odpowiada przed Trybunałem Stanu, stąd właśnie złożony wniosek o wszczęcie tej procedury. Według części konstytucjonalistów to jedyny sposób na pociągnięcie Kwiatkowskiego do odpowiedzialności. Zgodnie z Ustawą o NIK wiceprezesi i dyrektor generalny Najwyższej Izby Kontroli oraz kontrolerzy nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej z powodu swoich czynności służbowych bez uprzedniej zgody Kolegium Najwyższej Izby Kontroli, a Prezes Najwyższej Izby Kontroli - bez zgody Sejmu.

Pod wnioskiem Kalisza jest podpisanych blisko 200 osób - wśród nich posłowie SLD, Twojego Ruchu, a także Platformy Obywatelskiej - informuje TVN24.

Wniosek to efekt oskarżenia o ustawienie konkursów na szefów delegatur NIK. Według prokuratury Kwiatkowski miał wpływać na wyniki konkursów na wicedyrektora delegatury Izby w Rzeszowie oraz dyrektora delegatury w Łodzi.

Seremet też skierował wniosek, ale w sprawie immunitetu

Pod koniec sierpnia prokurator generalny Andrzej Seremet skierował do Sejmu wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach o uchylenie immunitetu prezesa NIK. Bez uchylenia immunitetu prokuratura nie może postawić zarzutu osobie nim objętej.

Prokuratura chce przedstawić Kwiatkowskiemu zarzuty z art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień - co jest zagrożone karą do 3 lat więzienia.

Kwiatkowski po upublicznieniu sprawy wydał oświadczenie, w którym napisał m.in., że pragnie szybkiego wyjaśnienia sprawy, o której finał - jak zapewnił - jest spokojny. Sam też wystąpił do marszałka Sejmu o uchylenie mu immunitetu.

Szef NIK zapewnił, że "zawsze postępował uczciwie". Podkreślił też, że kierując NIK - organem podległym Sejmowi - musi rozmawiać z różnymi osobami, m.in. z szefami klubów parlamentarnych oraz członkami komisji sejmowych. Zaznaczył, że między rozmową a złamaniem prawa "jest zasadnicza różnica". - Nie odpowiadam za nadinterpretacje moich spotkań i rozmów, odpowiadam wyłącznie za swoje zachowanie. A ono było zgodne z prawem - dodał prezes NIK.

Prokuratura w sprawie immunitetów Jana Burego i Mariana Cichosza

W tej samej sprawie prokuratura chce uchylenia immunitetów posłowi PSL Janowi Buremu oraz byłemu wiceszefowi NIK Marianowi Cichoszowi.

Według prokuratorów szef klubu PSL Jan Bury podżegał do popełnienia przestępstw "nadużycia władzy", wpływając na decyzje w NIK. Z kolei Marian Cichosz, który obecnie jest konsulem generalnym RP w Hamburgu, miałby odpowiedzieć za przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązków. Dwa pierwsze dotyczą konkursów na stanowiska dyrektora i wicedyrektora Delegatury NIK w Rzeszowie, niedopełnienie obowiązków wiąże się z postępowaniem kontrolnym prowadzonym przez NIK.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE