Katowicka strefa wciąż kusi

Co piąty pracownik zatrudniony na terenie polskich specjalnych stref ekonomicznych pracuje w największej z nich – katowickiej SSE.
Katowicka strefa wciąż kusi

Zrealizowane tu inwestycje kosztowały w sumie ok. 18,9 mld zł. To 22 proc. wszystkich nakładów w polskich strefach tego typu. Dotychczasowe efekty działania Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) – jednej z 14 takich stref w Polsce – przedstawiono podczas piątkowego polsko-włoskiego seminarium gospodarczego w Bieruniu (Śląskie), z udziałem przede wszystkim reprezentantów włoskich firm motoryzacyjnych.

Branża motoryzacyjna zdecydowanie dominuje w KSSE, stanowiąc ok. 60 proc. inwestorów i nakładów inwestycyjnych. Pod względem wielkości inwestycji Włosi są na drugim miejscu w strefie (25 proc.), po Amerykanach (32 proc.). Na kolejnych miejscach są inwestorzy polscy (11 proc.) i japońscy (10 proc.).

Obecnie w istniejącej od 1996 r. KSSE działa 190 firm, które zrealizowały ponad 215 projektów inwestycyjnych, tworząc 49,5 tys. miejsc pracy. Po firmach motoryzacyjnych najwięcej jest spółek z branży artykułów gospodarstwa domowego i maszynowej (po ok. 7 proc.), stalowej (6 proc.) i budowlanej (4 proc.).

KSSE obejmuje ponad 2 tys. hektarów w 39 miastach i gminach na terenie trzech województw: śląskiego, opolskiego i małopolskiego. Dotychczas zagospodarowano pod inwestycje ponad tysiąc hektarów, a więc około połowę powierzchni strefy. W skład strefy wchodzi 68 terenów inwestycyjnych. W niedawnym światowym rankingu tego typu stref KSSE znalazła się na 11 miejscu.

Jak poinformował w piątek Wojciech Rusek z KSSE, w kolejnych latach strefa zamierza rozwijać się w trzech kierunkach. Pierwszy to tworzenie – jak dotąd – regionalnych parków przemysłowych. Drugi dotyczy zacieśniania współpracy firm motoryzacyjnych w ramach inicjatywy Silesia Automotive, a trzeci przewiduje wspieranie projektów badawczo-rozwojowych oraz branży BPO w strefie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE