Konkurs na dyrektora teatru w Białymstoku. WSA: sprawa skąplikowana

• Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał w środę skargę marszałka województwa podlaskiego na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody, który unieważnił nowy konkurs na dyrektora Teatru Dramatycznego w Białymstoku.
• Orzeczenie ma być ogłoszone za tydzień.
• Teatr Dramatyczny w Białymstoku jest placówką samorządu województwa podlaskiego.

Ponieważ kontrakt z dotychczasową dyrektor tej placówki Agnieszką Korytkowską-Mazur wygasał z końcem sierpnia, w marcu zarząd województwa podlaskiego ogłosił konkurs na nowego szefa teatru.

Zgłosiło się kilkunastu kandydatów, kilku z nich odpadło ze względu na braki formalne w swoich zgłoszeniach, od czego się odwoływali. Ostatecznie komisja konkursowa wybrała kandydaturę Piotra Półtoraka, aktora teatru.

Po tym rozstrzygnięciu, do władz województwa wpływać zaczęły skargi - głównie od kontrkandydatów - na procedurę, ale i sam przebieg konkursu. Pod koniec czerwca zarząd województwa podjął decyzję o anulowaniu wyników konkursu i ogłosił nowy.

Rozstrzygnięciem nadzorczym wojewoda stwierdził jednak nieważność tej uchwały. Prawnicy wojewody uznali bowiem, że brak jest podstaw "faktycznych i prawnych" do zakwestionowania wyników przeprowadzonego konkursu, w którym na stanowisko dyrektora wybrano Piotra Półtoraka. W uzasadnieniu napisali m.in., że dokumenty z postępowania konkursowego nie potwierdzają okoliczności świadczących o braku bezstronności członków komisji, a o zmianę jej składu nikt nie wnioskował.

W środę przed WSA w Białymstoku prawnicy wojewody to stanowisko podtrzymali. W ich ocenie, to komisja konkursowa określa kryteria, jakimi kieruje się w trakcie postępowania, a "naturalną konsekwencją wyłonienia kandydata (na dyrektora) jest prawo do bycia dyrektorem jednostki". Chcą oddalenia skargi.

Reprezentujący skarżących mec. Wojciech Zadykowicz mówił m.in., że obowiązujące przepisy dotyczące konkursów na dyrektorów instytucji kultury są archaiczne i nie nadążają za współczesnymi wymogami. Argumentację prawników wojewody uznał za wyraz "bardzo sztywnego", a nawet "instrumentalnego" pojmowania przepisu prawnego.

Argumentował, że na organie, który ogłasza konkurs ciąży obowiązek weryfikacji jego wyników, mówił też, iż taki organ "nie może być biernym odbiorcą" wyników takiego postępowania, by "tym samym później znosić wadliwości wyboru".

"W ocenie skarżącego, podstawy do wzruszenia wyników postępowania konkursowego są. Postępowanie prowadzone przez komisję konkursową nie było dość przejrzyste, dość klarowne, nie zapewniało równego traktowania kandydatów i jako takie powinno zostać powtórzone" - mówił mec. Zadykowicz. Chciał uchylenia rozstrzygnięcia nadzorczego.

Z względu na skomplikowany charakter sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku publikację orzeczenia odroczył do 26 października.

Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody wstrzymało ponowny konkurs. Osobą pełniącą obowiązki szefa placówki jest obecnie Małgorzata Dąbrowicz, dotychczas zastępca dyrektora.

Na środowej rozprawie w sądzie administracyjnym okazało się, że zwycięzca pierwszego konkursu sam zaskarżył uchwałę zarządu województwa o unieważnieniu wyniku i ogłoszeniu nowego konkursu. Nie jest wykluczone, iż wystąpi również z roszczeniem do sądu pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.