Konkursy urzędnicze to często fikcja

Jeśli komisja przedstawi kierownikowi jednostki kilku, ale nie więcej niż pięciu kandydatów o podobnych kwalifikacjach, to ostateczny wybór należy do kierownika jednostki.
Konkursy urzędnicze to często fikcja

NIK zbadała nabór na stanowiska w 45 urzędach samorządowych na szczeblu powiatu, gminy i województwa. Na końcu 2010 r. w 45 zbadanych urzędach pracowało 14,6 tys. osób, a w połowie 2012 r. już 15,2 tys.

W tym czasie zatrudniono w samorządach 4,5 tys. pracowników, z czego połowa uniknęła procedury konkursowej. Na stanowiska urzędnicze zatrudniono osoby z niższych stanowisk, tj. sekretarki czy pracowników obsługi.

- Kolejne 200 osób przeniesiono z innego urzędu. Dzięki otwartym konkursom zatrudniono 2,1 tys. osób. NIK w swoim sprawozdaniu zaznacza, że konkursy na stanowiska to często fikcja - informuje poseł Jan Warzecha w interpelacji, w której pyta resort administracji i cyfryzacji, jakie kryteria będą decydować przy wyborze na stanowiska w przypadku urzędów, w których więcej niż jeden kandydat uzyskał wynik pozytywny w konkursie.

W odpowiedzi na interpelację wiceminister administracji i cyfryzacji Magdalena Młochowska przypomniała, że według art. 13a ustawy o pracownikach samorządowych, w toku naboru komisja wyłania nie więcej niż pięciu najlepszych kandydatów spełniających wymagania niezbędne oraz w największym stopniu spełniających wymagania dodatkowe, których przedstawia kierownikowi jednostki celem zatrudnienia wybranego kandydata.

- Decydentem odnośnie określania zasad wyłaniania kandydatów pozostaje przede wszystkim komisja rekrutacyjna, która przedstawia kierownikowi jednostki nie więcej niż pięciu najlepszych kandydatów - tłumaczy wiceminister.

To komisja decyduje, ile osób przedstawić kierownikowi jednostki, biorąc pod uwagę umiejętności i predyspozycje zaprezentowane i udokumentowane przez kandydatów.

- Podczas procedury naboru może zatem zostać wyłoniony i przedstawiony kierownikowi tylko jeden kandydat, jeżeli będzie wyraźnie lepszy od innych kandydatów - dodaje Magdalena Młochowska.

Natomiast w sytuacji, gdy komisja przedstawi kierownikowi jednostki kilku, ale nie więcej niż pięciu kandydatów o podobnych kwalifikacjach - ostateczny wybór pozostaje po stronie kierownika jednostki.

- Jeśli chodzi o zastosowanie instytucji przeniesienia w drodze awansu wewnętrznego, to jest to możliwe wyłącznie pomiędzy tożsamą kategorią stanowisk: urzędniczych, w tym kierowniczych stanowisk urzędniczych, doradców i asystentów oraz pomocniczych i obsługi - dodaje Magdalena Młochowska.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Starałam się o pracę w kilku urzędach w mojej oklolicy. Jestem na bezrobociu prawie rok. Skończyłam studia magisterskie na wydziale Administracji na US z wyróżnieniem za wiedzę podkreślam.Mam bardzo duże doświadczenie w pracy bo pracowałam na różnych stanowiskach, a młoda już nie jestem. Do tej por...y byłam na kilku rozmowach w urzędach, ale nic z tego nie wychodzi zawsze z góry wiadomo kto się dostanie i taka jest prawda. Konkursy to fikcja szkoda czasu i peiniędzy na kserowanie mnóstwa dokumentów. rozwiń

kasia, 2015-01-14 17:38:40 odpowiedz

Autor artykułu (a przed nim NIK i inni) odkrył Amerykę... Widziałem w czasie swojej pracy w pewnym urzędzie wiele konkursów na stanowiska urzędnicze - w tym kierownicze - i nie przypominam sobie ani jednego, w którym już przed ogłoszeniem konkursu nie byłoby wiadomo, kto go wygra. W sumie, to ostatn...i znany mi konkurs, który chyba był prowadzony tak, jak trzeba, to ten, w którym ja i grupa moich kolegów zostaliśmy zatrudnieni - nikt z nas nie znał nikogo w tym urzędzie, więc chyba uczciwie nas wybrali. rozwiń

krzyciel, 2013-10-07 20:47:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE