Koszty likwidacji PR na Śląsku

Po przekazaniu bez przetargu przez zarząd województwa śląskiego Kolejom Śląskim obsługi przewozów pasażerskich w regionie, nie widać innych sygnałów tworzenia nowych wojewódzkich spółek przewozowych. Taka "emancypacja" nie jest korzystna w dłuższej perspektywie - mówi Małgorzata Kuczewska-Łaska, prezes zarządu Przewozy Regionalne.
Koszty likwidacji PR na Śląsku

Większość, spośród 1857 osób z likwidowanego z końcem roku Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, dostała wypowiedzenia pracy. Ponad 250 osób ma już nowe angaże w utworzonej w Łódzkim Zakładzie Przewozów Regionalnych Sekcji Przewozów, Eksploatacji i Utrzymania Taboru. Trwa też organizacja outplacementu, czyli programu pomocy zwalnianym, który będzie realizowany przez lokalne urzędy pracy.

Czytaj też: Koleje Ślaskie wyparły Przewozy Regionalne

Projektem może być objętych nawet 400 pracowników śląskiego zakładu.Pozostali pracownicy w części mogliby zostać przejęci przez Koleje Śląskie, o co zarząd PR zwrócił się w czerwcu specjalnym pismem. Jednak te ostatnie działania nie nabrały tempa, co niepokoi zwalnianą załogę i związkowców.

Np. nie odbyło się, zaplanowane na 6 września, posiedzenie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Katowicach i Stałego Zespołu Roboczego WKDS ds. Bezrobocia. Miano m.in. omówić "zagospodarowanie" pracowników Śląskiego Zakładu PR. Nowy termin nie jest znany.

- Po zamknięciu zakładu na Śląsku, w przyszłym roku zmniejszą się nam przychody, ale ponieważ wszystkie kontrakty realizujemy z minimalnym zyskiem, w perspektywie długoterminowej nie powinno to wpłynąć negatywnie na nasz wynik finansowy - zaznacza prezes Kuczewska-Łaska. - Proces likwidacji jest jednak kosztowny, zwłaszcza w przypadku wypłaty odpraw dla pracowników.

Cały artykuł czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.