Kraków, Noc Muzeów: Muzealnicy domagają się większych zarobków

• Krakowska edycja Nocy Muzeów zaczęła się w piątek (13 maja) wieczorem, dobę wcześniej niż w innych miastach.
• Poprzedziły ją jednak protesty muzealników, którzy domagali się podwyżek wynagrodzeń o 500 zł i wypracowania systemowych rozwiązań płac w instytucjach kultury.
Kraków, Noc Muzeów: Muzealnicy domagają się większych zarobków
Muzealnicy przygotowali petycje do marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy oraz do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego/ fot.PTWP


"To dzień połowicznej radości, przeradza się w dzień gniewu" - powiedział jeden z organizatorów protestu, Grzegorz Graff. Ostrzegł, że jeśli sytuacja muzealników nie poprawi się, to w przyszłym roku Noc Muzeów może zostać zakłócona strajkiem.

Czytaj też: Noc Muzeów: nowości w Gdyni, Warszawie, Wrocławiu i Katowicach

Święto z protestem w tle

W piątek (13 maja) małopolscy muzealnicy protestowali dwa razy - po południu przed urzędem marszałkowskim i wieczorem przed nowo otwartym Pawilonem Józefa Czapskiego, w którym nastąpiła inauguracja Nocy Muzeów.

Muzealnicy przygotowali petycje do marszałka województwa małopolskiego Jacka Krupy oraz do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Podczas protestu przed urzędem marszałkowskim skarżyli się, że marszałek odmówił spotkania z nimi. Do protestujących wyszedł jednak wojewoda Józefa Pilch, za którego pośrednictwem muzealnicy chcieli przekazać list do ministra kultury.

"W przyszłym tygodniu będę w Warszawie i obiecuję jako działacz Solidarności, jako urzędnik państwowy, że to dotrze do ministra, do wicepremiera Glińskiego" - powiedział protestującym wojewoda i obiecał, że w przyszłym tygodniu postara się porozmawiać też z marszałkiem i prezydentem miasta. "Kultura jest niezmiernie ważna dla tego miasta, dla tych wszystkich ludzi, którzy tu do nas przyjeżdżają. Uważam, że o kulturę trzeba dbać, bo niezmiernie jest ona cennym darem dla młodych ludzi. Przecież wy (muzealnicy-PAP) kształtujecie tych młodych ludzi" - podkreślił Pilch.

Śmieszne pensje pracowników muzeów

Protestujący przynieśli ze sobą tablice, na których wypisano zarobki muzealników. Z tablic wynikało, że przewodnik muzealny z 30-letnim stażem otrzymuje 1850 zł brutto; starszy kustosz bibliotekarz z 20-letnim stażem 2095 zł brutto, a dokumentalista po sześciu latach pracy 1936 zł brutto.

"Wieloletnie zaniedbania, a właściwie dyskryminacja finansowa pracowników instytucji kultury nie została złagodzona ubiegłorocznymi skromnymi regulacjami finansowymi w instytucjach marszałkowskich. Ostatnie jedyne 5 proc. podwyżki w muzeach narodowych przekłada się na kwotę poniżej 100 zł netto" - mówił Andrzej Rybicki, przewodniczący Rady Sekcji Pracowników Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków NSZZ "Solidarność" Region Małopolska.

Jeden z przedstawicieli krakowskiego Muzeum Narodowego ocenił, że "dyrekcja ma się dobrze", ale z zarobkami zwykłych pracowników od ponad 13 lat "nic się nie dzieje". "Niektórzy mają stawkę podstawową poniżej minimalnego wynagrodzenia w Polsce" - zaznaczył.

Kultura mało płaci

Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez Sedlak & Sedlak najniższe płace odnotowuje się w kulturze i sztuce oraz usługach dla ludności. W 2015 r. spośród wielkich miast to w Krakowie pracownicy kultury zarabiali najmniej. Ich przeciętne miesięczne wynagrodzenie wyniosło 2775 zł brutto. Najwyższe przeciętne wynagrodzenia w kulturze i sztuce odnotowano w stolicy, gdzie wyniosły one 3953 zł brutto miesięcznie.

Noc Muzeów w Krakowie co roku przyciąga tłumy zwiedzających. W tegorocznej edycji udział bierze ok. 50 jednostek, działających w ramach 26 muzeów.

Podczas Nocy instytucje kultury prezentują swoje wystawy stałe, czasowe, pokazują też unikatowe obiekty, których na co dzień nie można oglądać.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE