Lepiej naoliwiony urząd miasta

  • www.mediana.nazwa.pl (Marcin Wroński)
  • 03-04-2012
  • drukuj
- Reorganizacja ma usprawnić pracę urzędu miasta. Cały mechanizm po prostu ma być sprawniejszy, jeszcze lepiej naoliwiony - mówi prezydent Siemianowic Śląskich, Jacek Guzy.
Lepiej naoliwiony urząd miasta

Reorganizacja w urzędzie miasta stała się faktem, proszę powiedzieć co się zmieniło?

Przede wszystkim trzeba podkreślić, że pomimo rozpoczęcia reorganizacji w siemianowickim magistracie, nie można mówić o jej zakończeniu. To będzie trwać, nawet kilka miesięcy. W tym czasie będziemy wszystko dogrywać, bacznie się przyglądać organizacji pracy w poszczególnych komórkach. Istotne jest również to, że zmiana polega nie tylko na mniejszej liczbie wydziałów, czy liczby stanowisk kierowniczych. To też, a może przede wszystkim zmiana myślenia, zmiana podejścia.

Teraz nie tylko prezydent, czy wiceprezydenci będą brać na siebie odpowiedzialność. Są do tego nowi naczelnicy, kierownicy, a także inspektorzy. Stawiam na kreatywność i innowacyjność. Ci, którzy chcą spokojnie odbębniać swoje osiem godzin z pewnością powodu do zadowolenia nie mają. I mieć nie będą. Walczę o pewien schemat organizacyjny, wraz z przepływem informacji, który mam nadzieję u nas się równie dobrze przyjmie, jak w innych miastach. Z korzyścią dla następnych pokoleń, tak urzędników, jak i samych petentów – mieszkańców.

Czyli obyło się bez zwolnień?

Jak najbardziej. Powiem więcej: słyszałem opinie, także na sesji rady miasta, że z jednej strony non-stop mówię o oszczędnościach, a z drugiej nie mam oporów na wydawanie nie wiadomo, jakich pieniędzy na reorganizację. Otóż nic bardziej mylnego. Reorganizacja kosztuje nas około 6 tysięcy złotych. Efekty w postaci lepszego zarządzania, skuteczniejszego działania, czy jeszcze lepszego podejścia do petenta – są bezcenne i nie do przecenienia. I to wszystko udało się uzyskać bez ani jednego zwolnienia – tak jak wcześniej obiecywałem.

Czy nie będzie się to wiązało z jakimiś trudnościami w załatwianiu spraw przez mieszkańców?

W żadnej mierze. Mieszkańcy de facto nie odczują reorganizacji, jeżeli nie mówić o takich przypadkach, jak składanie wniosku o dowód osobisty w innym niż do tej pory pokoju. Reorganizacje tak wymyśliłem, by był klarowny podział obowiązków wśród urzędników. Każdy wie, co ma robić, jak też i to, że wypełnianie tylko swoich obowiązków już nie wystarczy. Trzeba coś dać od siebie. Co w oczywisty sposób przyczyni się do jeszcze lepszej obsługi mieszkańców.

Urząd rezygnuje jednak z pewnych standardów – mam tu na myśli ISO, czy jest to także związane z reorganizacją?

Tutaj zagadnienie jest nieco głębsze. Otóż certyfikaty jakości są z pewnością dobra rzeczą. Nasz urząd od zawsze dbał o te kwestie. Na tyle dobrze, że pewne formy organizacji pracy stały się dla nas naturalną koleją rzeczy. Pamiętajmy, że owe certyfikaty to sprawa związana z pewnymi, cyklicznymi płatnościami. Biorąc to wszystko pod uwagę, jak również fakt, że my naprawdę szukamy oszczędności najpierw u siebie samych. Rezygnacja z tych standardów w żaden sposób jednak nie wpływa i nie wpłynie na obsługę petentów.

Czyli podsumowując – jakie oszczędności realnie przyniesie?


Powinna przynieść przede wszystkim oszczędności w czasie. Tak w czasie pracy, jak i podejmowania decyzji. Cały mechanizm po prostu ma być sprawniejszy, jeszcze lepiej naoliwiony. Jestem przekonany, że tak będzie.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dość enigmatycznie zapowiada reorganizację włodarz Siemianowic Śl. Na czym miałby opierać się ów szykowany schemat organzacyjny, do jakiego modelu zarządzania nawiązywać ?

Everyman, 2012-04-03 18:42:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE