Liczba kobiet w samorządach rośnie

Choć w ostatnim czasie w Polsce zauważalnie wzrosła liczba kobiet, angażujących się w życie społeczne, wciąż jest wiele do zrobienia w tej dziedzinie - uważają radne sejmiku woj. śląskiego. Wskazują zwłaszcza na konieczność walki z pokutującymi od lat stereotypami.
Liczba kobiet w samorządach rośnie

We wtorek, w Dniu Kobiet, radne zorganizowały konferencję prasową, na której mówiły o równouprawnieniu i roli pań w życiu społecznym.

Wicemarszałek województwa Aleksandra Gajewska-Przydryga (PO) przypomniała, że po ostatnich wyborach w zarządzie woj. śląskiego po raz pierwszy znalazły się kobiety - i to od razu dwie. "To dla nas kamień milowy i wielkie zobowiązanie" - oświadczyła. W 48-osobowym sejmiku zasiada dziś kilkanaście pań.

Czytaj też: Ślązaczki mają swój styl

"Jesteśmy świadkami wyraźnej poprawy aktywizacji kobiet w dziedzinie samorządowej, społecznej i organizacjach pozarządowych, jednak to wciąż za mało" - oceniła Aleksandra Banasiak (PSL), która także weszła w skład zarządu województwa. Zapewniła, że zarząd chce sprzyjać tworzeniu miejsc pracy dla kobiet i wspierać ich działalność społeczną.

Gajewska-Przydryga wskazała, że na Śląsku przez lata kształtował się stereotyp, wedle którego to tylko mężczyzna utrzymuje rodzinę, a kobieta siedzi w domu. "Te przemiany, które się dokonały na przestrzeni ostatnich lat zmieniły sytuację. Bardzo często to kobieta utrzymuje dom, to ona jest bardzo aktywna. Natomiast jeszcze nie do końca zmieniło się myślenie" - powiedziała.

Wyraziła opinię, że o roli kobiet trzeba mówić jednym głosem, ponad podziałami politycznymi i podziałem na płci. "Nam chodzi o to, żebyśmy były traktowane tak samo jak mężczyźni. Chcemy być równe w swojej inności" - oświadczyła. Pytana czy sama odczuwa dyskryminację w pracy, odpowiedziała, że nie. "Natomiast jeżeli chociaż jedna kobieta czuje się dyskryminowana to to jest powód do tego, żeby się tym zająć" - zaznaczyła Gajewska-Przydryga.

Radne pozytywnie odniosły się do przepisów określających, że na listach wyborczych do parlamentu musi się znaleźć co najmniej 35 proc. kobiet. "Mamy nadzieję, że będzie nas więcej pań reprezentowało po przyszłych wyborach, zarówno w Sejmie, jak i w Senacie" - oświadczyła Banasiak.

Jak powiedziała wicemarszałek Gajewska-Przydryga, we wtorek w woj. śląskim rozpoczyna się oficjalna dyskusja nad Europejską Kartą Równości Kobiet i Mężczyzn w życiu lokalnym. To przeniesienie równości na poziom lokalny - wyjaśniła Małgorzata Tkacz-Janik (Partia Zielonych, radna z klubu SLD).

Zaznaczyła, że dokument ma charakter intencjonalny i opiera się na założeniu, że wszyscy są różni, ale równi. Karta została opracowana już kilka lat temu przez Radę Gmin i Regionów Europy. W Polsce niektóre miasta już ją przyjęły. Organizatorki regionalnej dyskusji chcą, by Karta upowszechniła się także w samorządach woj. śląskiego.

"Karta jest wpisana w ideę zrównoważonego rozwoju (...) Jeżeli mamy rozwijać się równomiernie to musimy dać - w sensie gospodarczym, środowiskowym i społecznym równe szanse obydwu płciom. Tylko taki rozwój może być sukcesem dla gmin i regionów" - powiedziała Tkacz-Janik.

W związku z Dniem Kobiet w woj. śląskim podobnie jak w innych częściach kraju odbędą się manifestacje. Ulicami Katowic pod hasłem "Energia różnorodności" przejdzie VI Śląska Manifa. Feministyczne akcje są planowane też w innych miastach w regionie, m.in. w Bielsku-Białej, Tarnowskich Górach i Cieszynie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.