Lubelscy radni mają za co żyć

  • Przegląd prasy/Dziennik Wschodni
  • 14-02-2011
  • drukuj
Drogie samochody, ogromne domy, wyciągi narciarskie i spore oszczędności na kontach - to codzienność niektórych samorządowców z województwa lubelskiego.
Lubelscy radni mają za co żyć

Majątek lubelskich radnych wziął pod lupę Dziennik Wschodni. 

I tak do bogatszych radnych należy Piotr Rzetelski prowadzący ośrodek narciarski. Posiada on m.in. 481 tys. zł i 45 tys. dolarów oszczędności, kilka nieruchomości (w tym ośrodek narciarski), które wycenił na 2,9 mln zł i cztery samochody osobowe.

Kolejną zamożną osobą, zasiadającą w sejmiku województwa jest Bożena Lisowska. Radna posiada ogromny dom – budynek ma 525 mkw., wyceniony na 2,5 mln zł, sześć działek wartych w sumie niemal 2 mln zł i antyki warte 200 tys. złotych.

Nieźle radzą sobie też urzędnicy. Krzysztof Grabczuk, jako marszałek w poprzednim roku zarobił 131 tys. zł., Adam Wasilewski jako prezydent zarobił w ubiegłym roku ponad 127 tys. zł, a Ewa Dumkiewicz-Sprawka (dyrektor w lubelskim magistracie) zarobiła 105 tys. zł. Andrzej Pruszkowski jako wiceprezes TBS Nowy Dom zarobił 185,8 tys. zł.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE