Lubuskie: bezrobocie najniższe w historii

Na koniec sierpnia br. w Lubuskiem bez pracy było 39,3 tys. osób, a stopa bezrobocia wynosiła 10,8 proc., przy średniej dla kraju na poziomie 10 proc. Dla porównania, w najtrudniejszym dla regionu momencie w 2004 roku stopa bezrobocia doszła do 28,2 proc.
Lubuskie: bezrobocie najniższe w historii
Na koniec sierpnia br. w Lubuskiem bez pracy było 39,3 tys. osób

Ten rok przyniósł ożywienie gospodarcze i poprawę sytuacji na lubuskim rynku pracy. Na koniec wakacji powiatowe urzędy pracy w województwie zanotowały najmniejszą liczbę bezrobotnych oraz najniższą stopę bezrobocia od momentu powstania tego regionu.

Jak poinformowała rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Zielonej Górze Małgorzata Kordoń, na koniec sierpnia br. w regionie bez pracy było 39,3 tys. osób, a stopa bezrobocia wynosiła 10,8 proc., przy średniej dla kraju na poziomie 10 proc.

Dla porównania, w najtrudniejszym dla regionu momencie w 2004 roku stopa bezrobocia doszła do 28,2 proc.

Lepiej niż w 2008 roku

"Warto dokonać porównania z najlepszą do tej pory sytuacją na lubuskim rynku pracy, jaka wystąpiła w 2008 roku. Wtedy najniższą skalę bezrobocia odnotowano w październiku 2008 roku, kiedy to wynosiła 11,1 proc. (dla kraju - 8,8 proc.)" - powiedziała Kordoń.

Według p.o. dyr. WUP w Zielonej Górze Waldemara Stępaka województwo lubuskie stosunkowo szybciej niż inne odrobiło swoiste straty spowodowane kryzysem lat 2008-2014.

"Czas ten wykorzystano do stworzenia dobrych podstaw pod dalszą systematyczną poprawę na regionalnym rynku pracy. Wnioski te pokrywają się z Badaniami Aktywności Ekonomicznej Ludności. Stopa bezrobocia w II kwartale 2015 roku dla województwa lubuskiego wyniosła 6,4 proc. (dla kraju 7,4 proc.)" - powiedział Stępak.

Gospodarka województwa lubuskiego opiera się na małych i średnich przedsiębiorstwach, są to głównie usługi i przemysł przetwórczo-spożywczy, gdzie od kliku miesięcy występuje wzrost zatrudnienia.

Znaczącym graczem na rynku pracy są także firmy zlokalizowane w podstrefach Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Tam także kilka minionych miesięcy przyniosło duże ożywienie.

Zaczyna brakować pracowników

Pracodawcy coraz częściej narzekają na problemy z rekrutacją pracowników. Przykładem tego może być Nowa Sól, gdzie samorząd podjął decyzję o uruchomieniu komunikacji publicznej, by m.in. dowozić ludzi spoza miasta do powstających zakładów.

"W tym roku w naszym mieście rozpocznie się budowa pięciu nowych fabryk. Teraz inwestorzy lokując swój kapitał nie pytają już o infrastrukturę lecz o kapitał ludzki, czyli wykwalifikowanych pracowników. Przy dynamicznym rozwoju gospodarczym w Nowej Soli zaczyna brakować rąk do pracy. Dlatego stawiamy na rozwój transportu publicznego i szkolnictwa zawodowego" - powiedział prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

Symptomem poprawy koniunktury jest wzrost liczby ofert pracy jakimi dysponują powiatowe urzędy pracy. W stosunku do poprzednich lat jest to o ok. 600 - 800 więcej miesięcznie. Według specjalistów z WUP wpływ na poprawę sytuacji bezrobotnych ma także pomoc finansowa ze strony rządu.

Urzędnicy wskazują, że pracodawcy skorzystali z pieniędzy Krajowego Funduszu Szkoleniowego, który w tym roku był przeznaczony na szkolenia dla pracowników po 45 roku życia, by uzupełniali kwalifikacje, które uchronią ich przez zwolnieniami. Takich osób było w woj. lubuskim ok. 400.

"Młodzi Lubuszanie radzą sobie na rynku pracy lepiej niż osoby starsze, mimo iż do jednej i drugiej grupy kierowane jest unijne wsparcie z programu PO WER. Procent osób do 30 roku życia w stosunku do ogółu bezrobotnych zmniejszył się w tym roku o 3 punkty procentowe, podczas gdy w grupie 50 plus zwiększył się o 1,6 punktu" - dodała Kordoń.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bezrobocie w lubukim spadło do najniższego poziomu w historii - a czy coś w lubukim wzrosło?

Bury Kwiatek, 2015-10-04 14:57:27 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE