Minimalne stawki wynagrodzenia nauczycieli. Znamy szczegóły wyrównania od stycznia 2017

Weszło w życie rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy. Przełoży się ono na zapowiadany 1,3-procentowy wzrost pensji nauczycielskich.
Minimalne stawki wynagrodzenia nauczycieli. Znamy szczegóły wyrównania od stycznia 2017
Rozporządzenie przełoży się na zapowiadany 1,3-procentowy wzrost pensji nauczycielskich. fot.arch/premier.gov.pl


Przypomnijmy, kwota bazowa na podstawie której oblicza się wysokość wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego doczekała się "odmrożenia" – i wzrosła w ustawie budżetowej na 2017 r. z 2717 zł do 2752 zł.

Jednak na zapowiadane od stycznia podwyżki nauczyciele musieli czekać aż do teraz. Stosowne rozporządzenie w tej sprawie minister edukacji narodowej wydała 20 marca. Właśnie weszło ono w życie.

O wysokości wcześniej obowiązujących stawek przeczytasz tutaj

Jakie stawki po zmianach?

Zgodnie z nowym rozporządzeniem minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty z tytułem magistra z przygotowaniem pedagogicznym będzie wynosić 2294 zł brutto, nauczyciela kontraktowego - 2361 zł brutto, nauczyciela mianowanego - 2681 zł brutto, zaś nauczyciela dyplomowanego - 3149 zł brutto.

źródło: MEN
źródło: MEN

Przypomnijmy, że nauczycielskie związki zawodowe walczą o dużo większe podwyżki.

- 1,3 proc. to rewaloryzacja (obejmuje wyrównanie od 1 stycznia 2017 - przyp. red.), która dotyczy całej sfery budżetowej i ma związek z inflacją – mówił Wojciech Książek, przewodniczący sekcji oświaty i wychowania Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl. - Oczekiwania podwyżek wśród nauczycieli są ogromne, tym bardziej, że pensje nie wzrosły od 2012 r., ale 1,3 proc. absolutnie nie jest odpowiedzią na nasze postulaty – dodał.

Nad rozwiązaniami dotyczącymi wynagrodzeń nauczycieli pracuje w MEN specjalnie powołany zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, w skład którego wchodzą przedstawiciele resortu edukacji, samorządów i związków zawodowych. Póki co jednak na jego spotkaniach nie zapadły ostateczne ustalenia dotyczące płac. Pojawia się pomysł kilkuset złotych podwyżek dla pedagogów, jeśli ich wynagrodzenia zostaną powiązane ze średnią krajową. Wciąż ważą się też losy dodatku uzupełniającego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (44)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Gabaja:

mama, 2017-06-13 18:13:27 odpowiedz

Każdy ma pracę, na jaką się zdecydował i miał możliwość. Nie ma pracy bez obciążeń i stresu i każdemu należy się godne wynagrodzenie w ramach możliwości pracodawcy. A nasze dzieci to nasze dobro i chcemy, żeby uczyli ich zadowoleni ludzie. 1500zl to chyba jednak tyć mało nawet licząc na dodatki, to... ile ich musi być. Panie w marketach tez ciężko pracują i są ważne, lecz gdzie tu porównanie z wykształceniem naszych własnych pociech. A dzieci nie są mrożonka do przerzucenia. To trudny "towar". Kto ma,ten wie. rozwiń

gosia, 2017-05-03 22:49:21 odpowiedz

Dlaczego podniesienie płac nauczycieli wiąże się z wyrównaniem od stycznia a pozostali pracownicy dostają podwyżki od marca bez wyrównania, gdzie sprawiedliwość?

Pracownik niepedaggiczny , 2017-04-10 19:01:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE