Minister kultury chce wstrzymania zwolnień w Warszawskiej Operze Kameralnej

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński w liście do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika zaapelował o wstrzymanie zwolnień w Warszawskiej Operze Kameralnej. Pismo odczytano podczas wtorkowej (11 kwietnia) demonstracji pracowników Opery.
Minister kultury chce wstrzymania zwolnień w Warszawskiej Operze Kameralnej
Piotr Gliński (fot. mat. MKiDN)

• P.o. dyrektor WOK Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd 17 marca zawiadomiła zakładowe organizacje związkowe o zamiarze zwolnienia 149 osób na 255 zatrudnionych, w tym wszystkich 55 solistów, 6 dyrygentów oraz 73 muzyków orkiestry symfonicznej.

• Piotr Gliński ocenił, że działania dyrekcji wskazują na to, że zamierza ona odejść od dotychczasowego repertuaru i dorobku Warszawskiej Opery Kameralnej.

Przed Pałacem Prezydenckim zebrali się pracownicy Warszawskiej Opery Kameralnej, by - z transparentami "Nie ma opery bez artystów" - wyrazić swój sprzeciw wobec działań p. o. dyrektor placówki Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd.

Podczas protestu odczytano list, jaki do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika skierował wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

"Ze względu na dynamiczną i wrażliwą społecznie kwestię dalszego losu WOK sprawa jest ważna i pilna. Proponuję spotkanie w celu omówienia planów zarządu województwa mazowieckiego odnośnie tej instytucji oraz możliwości jej wykonania przez obecną p.o. dyrektora. Proszę jednocześnie o wstrzymanie zapowiedzianych zwolnień w Warszawskiej Operze Kameralnej" - napisał minister.

Wyraził też swoje zaniepokojenie obecną sytuacją WOK. "Instytucja ma olbrzymi i niekwestionowany dorobek artystyczny, jest jedną z najbardziej znaczących scen operowych w Polsce, znaną i cenioną także zagranicą. Jest też jedną z zaledwie dwóch instytucji operowych w Warszawie, prezentujących najwybitniejsze dzieła repertuaru klasycznego" - podkreślił szef resortu kultury.

Jak ocenił, działania p.o. dyrektor WOK Alicji Węgorzewskiej-Whiskerd, która 17 marca 2017 r. zawiadomiła zakładowe organizacje związkowe o zamiarze zwolnienia 149 osób na 255 zatrudnionych, w tym wszystkich 55 solistów, 6 dyrygentów oraz 73 muzyków orkiestry symfonicznej, zapowiadając likwidację orkiestry Sinfonietty WOK "w sposób oczywisty spowodują, że WOK nie będzie w stanie utrzymać swego repertuaru, ani pozycji krajowej i międzynarodowej". Minister podkreślił, że działania te są sprzeczne ze statutem stołecznej placówki.

Czytaj też: Warszawa. Wrze w operze. Marszałek apeluje o rozmowy

Jak dodał, nie ma powodu kwestionować doświadczenia artystycznego pani Alicji Węgorzewskiej. "Jednak nie są mi znane jej osiągnięcia w dziedzinie zarządzania teatrem operowym tej rangi i wielkości" - zauważył.

Gliński ocenił, że działania dyrekcji wskazują na to, że zamierza ona odejść od dotychczasowego repertuaru i dorobku Warszawskiej Opery Kameralnej. "Decyzje swe opiera na błędnym merytorycznie założeniu, iż wystarczy opera barokowa do realizacji celów, zapisanych w statucie" - napisał Gliński.

"Ponieważ statut WOK, nadany przez marszałka, przewiduje ogólny nadzór ministra kultury nad działalnością Opery, czuję się zobowiązany do podjęcia działań w celu zapobieżenia likwidacji znaczącej części działalności Opery i wypracowania stabilnych warunków jej funkcjonowania i rozwoju w przyszłości. Na spotkaniu z przedstawicielami dyrekcji i zarządu województwa mazowieckiego (…) była mowa o problemach finansowych Opery, jednak skala problemu w relacji do kwoty obecnej dotacji budżetowej nie uzasadnia zwolnienia 60 proc. zatrudnionych, w tym podstawowego zespołu artystów" - przekonywał w liście.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE