Modzalewski: Program 500 plus dał początek dobrej koniunkturze w Polsce

Dobra koniunktura w Polsce jest uwarunkowana narastającym popytem wewnętrznym. Początek temu procesowi dał program 500 plus - mówi prof. Witold Modzelewski.
Modzalewski: Program 500 plus dał początek dobrej koniunkturze w Polsce
Mamy drugi czynnik popytu konsumpcyjnego, czyli wzrost wynagrodzeń w grupie niskich i średnich wynagrodzeń (Witold Modzelewski, fot.Newseria)

• Mamy pierwszą falę przyrostów płac - powiedział Modzelewski.

• Gospodarka, po raz pierwszy od 1990 roku, zaczęła charakteryzować się poszukiwaniem pracownika - zaznacza.

• Dobra koniunktura w Polsce jest uwarunkowana narastającym popytem wewnętrznym. Początek temu procesowi dał program 500 plus - podkreśla.

• Jak dodaje, wzrost wynagrodzeń jest bardzo ostrożny, ale narastający.

Modzelewski podkreślał, że dobra koniunktura w Polsce jest uwarunkowana narastającym popytem wewnętrznym. "Początek temu procesowi dał program 500 plus. To był jednorazowy wzrost popytu konsumpcyjnego w tych grupach dochodowych, które raczej nie spodziewały się wzrostu wydatków, pojawiła się tzw. dobra struktura popytu, adresowana w stosunku do podaży konsumpcyjnej, głównie towarów" - powiedział.

Jak podkreśla ekspert, echem tego był wzrost wynagrodzeń. "Mamy pierwszą w istocie falę przyrostów płac, gospodarka zaczęła charakteryzować się poszukiwaniem pracownika. To jest pierwszy raz faktycznie od 1990 roku - mamy poszukiwanie pracy, pracodawcy szukają pracowników, wzrost wynagrodzeń jest bardzo ostrożny, ale narastający" - zaznaczył prof. Modzelewski.

"Mamy drugi czynnik popytu konsumpcyjnego, czyli wzrost wynagrodzeń w grupie niskich i średnich wynagrodzeń. Oczywiście przyczyniło się do tego działanie regulacyjne państwa, chociażby w postaci płacy minimalnej, minimalnego wynagrodzenia z tytułu umów-zleceń" - powiedział.

Czytaj też: 500 plus w 2017 r. Nie czekaj z wnioskiem, bo stracisz wyrównanie

Modzelewski przypomniał, że na początku zeszłego roku przedsiębiorcy wyrażali zaniepokojenie możliwym rozwojem sytuacji. "Była taka zła narracja, żyliśmy w świecie wrogiej narracji, że to wszystko ma się źle potoczyć. Pamiętamy prognozy z 2015 roku, że 2016 będzie jeszcze +jak cię mogę+, ale już 2017 to będzie kompletna katastrofa".

"Te prognozy okazały się błędne, z czego musiały się wycofać nawet agencje ratingowe. Ale ważniejsza dla nas jest postawa inwestorów, to znaczy małych i średnich przedsiębiorstw - po okresie niepokoju mamy optymistyczne spojrzenie w przyszłość - głównym źródłem optymizmu jest popyt" - powiedział prof. Modzelewski.

Według niego postawa przedsiębiorców świadczy o tym, że "po wahaniach udało się stworzyć podstawy tzw. ostrożnego optymizmu".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Grzegorz: "Maczał" w tym intensywnie palce.

Everyman , 2017-08-07 17:20:13 odpowiedz

Do bpnt: No fakt, trzeba być naukowcem wielkiego formatu by być jednym z głównych autorów tego labiryntu, którym jest nasze prawo finansowe i zarabiać na doradzaniu w jego zakresie.

Grzegorz, 2017-08-07 14:45:16 odpowiedz

Prośba do redakcji: Modzelewski. Przez szacunek dla formatu tej postaci dobrze by było poprawić tytuł. ;-)

bpnt, 2017-08-07 13:29:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE