Morze pracy na Pomorzu

Około 3 tys. ofert pracy sezonowej w rejonie Trójmiasta, głównie w Gdańsku udostępniono podczas Letnich Targów Pracy Pomorza pod hasłem „Morze pracy na wakacje” w Gdańsku. Poszukiwani są kelnerzy, kucharze, recepcjoniści oraz pracownicy branży budowlanej.
Morze pracy na Pomorzu
W Gdańsku jest ogromne zapotrzebowanie na pracowników wszystkich branż (fot. JS)

• Na Pomorzu jest ok. 175 tys. osób biernych zawodowo.

• "Tę grupę można zaaktywizować zawodowo, ale to jest bardzo trudna praca, bo to jest praca nie tylko z tą osobą nieaktywną zawodowo, ale z całą jej rodziną" - mówiła Joanna Witkowska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.

"Musimy dostarczyć pracodawcom pracowników, a to nie jest łatwe" - powiedział dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy, Roland Budnik. Poszukiwani są głównie kelnerzy, kucharze, recepcjoniści, animatorzy, pracownicy serwisu sprzątającego oraz pracownicy branży budowlanej.

"W Gdańsku jest ogromne zapotrzebowanie na pracowników wszystkich branż, a kiedy rozpoczyna się sezon turystyczny, to ofert pracy jest jeszcze o 10-20 proc. więcej" - podkreślił. Oprócz branż turystycznej i budowlanej pracowników poszukuje też branża przetwórstwa rolno-spożywczego.

Ocenił, że w najbliższych 10-15 latach będzie "coraz gorzej". "Demografia jest nieubłagana, jest niż demograficzny" - dodał. Uważa on, że "trzeba się otworzyć na inne województwa, na inne miasta, inne kraje - Białoruś, Ukrainę, Rosję".

Przyznał, że "tylko w ciągu pięciu miesięcy bieżącego roku do Gdańska przyjechało ponad 30 tys. obcokrajowców, w tym ok. 95 proc. to obywatele Ukrainy". Na Pomorzu jest ponad 60 tys. obcokrajowców. Zaznaczył, że "to rozwiązuje problem ze znalezieniem pracowników na krótko, bo oni mają zgodę na pracę tylko przez pół roku".

Dyrektor Regionu Północnego Grupa Hotelowa Orbis, Przewodnicząca Sekcji Turystyki Hotelarstwa i Gastronomii Pracodawców Pomorza, Sylwia Gadomska przyznała, że rynek pracy związany z obsługą turystyki "jest trudny". Zaznaczyła przy tym, że dzięki temu, że pracodawcy muszą starać się o pracowników, "zmienia się też kultura organizacyjna i przygotowanie firm na pracowników, zmieniają się formy rekrutacji". "Poszukujemy teraz rzeczywiście ludzi bardziej przez pasję niż kompetencje, żeby praca sprawiała im radość i frajdę" - wyjaśniła.

Powiedziała, że w związku z nadchodzącym "wysokim sezonem" "na ten moment mogłaby od razu zatrudnić w Trójmieście ok. 40 osób na stanowiska recepcjonistów, kelnerów, pokojowych". Podała, że do końca 2019 roku w hotelarstwie ma być otwartych kolejnych ponad 3 tys. pokoi hotelowych.

Podczas debaty "Sytuacja na turystycznym rynku pracy" towarzyszącej targom wicemarszałek województwa pomorskiego Wiesław Byczkowski przyznał, że branża turystyczna jest jedną z wiodących w regionie. "Ponad 7 mln turystów rocznie, druga destynacja w Polsce, potrzeba nam coraz więcej pracowników do obsługi ruchu turystycznego" - dodał.

Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku, Joanna Witkowska poinformowała, że stopa bezrobocia w województwie na koniec kwietnia wynosiła po raz pierwszy w historii województwa tylko 6,5 proc. (w Gdańsku - 3,6 proc.). "Stajemy przed nowym wyzwaniem, zapewnienia pracowników przedsiębiorstwom" - dodała.

Przyznała, że na Pomorzu jest ok. 175 tys. osób biernych zawodowo. "Tę grupę można zaaktywizować zawodowo, ale to jest bardzo trudna praca, bo to jest praca nie tylko z tą osobą nieaktywną zawodowo, ale z całą jej rodziną" - dodała.

Iwona Romanowicz z Gdańskiego Urzędu Pracy powiedziała, że podczas targów największym zainteresowaniem cieszyło się stoisko agencji zatrudnienia Jobhouse, która rozpoczęła rekrutację m.in. ponad stu osób do obsługi festiwalu Open'er oraz do obsługi kół widokowych w Gdyni i w Gdańsku.

Podkreśliła, że pracodawcy poszukujący pracowników deklarują też przeszkolenie chętnych do pracy na danym stanowisku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE