Na Śląsku spada bezrobocie, w wielu zawodach brakuje rąk do pracy

Spada bezrobocie, w wielu zawodach brakuje rąk do pracy - wynika z danych WUP w Katowicach. Poszukiwani są m.in. pracownicy do wykonywania nieskomplikowanych prac. Niskie zarobki oraz niechęć do pracy fizycznej, to główne przyczyny tej sytuacji - ocenia ekspert.
Na Śląsku spada bezrobocie, w wielu zawodach brakuje rąk do pracy
Na Śląsku zaczyna brakować rąk do pracy. Fot. shutterstock

Jak poinformował rzecznik WUP Arkadiusz Kaczor, "systematyczny" spadek stopy bezrobocia urząd odnotowuje od początku 2015 roku. "Ostatnie tak optymistyczne dane podawano w 2009 roku. Stopa bezrobocia w województwie śląskim wyniosła na koniec sierpnia 8,4 proc." - powiedział Kaczor.

Dodał, że do WUP wpływa coraz więcej ofert pracy. "Świadczy to o tym, że w najbliższym czasie sytuacja na rynku pracy raczej nie ulegnie pogorszeniu" - powiedział rzecznik i podkreślił, że zmniejsza się liczba młodych bezrobotnych poniżej 30. roku życia (wskaźnik spadł poniżej 25 proc.), natomiast nieznacznie podniósł się odsetek pozostających bez pracy powyżej 50 roku życia (niespełna 30 proc.).

Rynek pracy na Śląsku w kierunku rynku pracownika

W ocenie dr hab. Anny Skórskiej z Katedry Analiz i Prognozowania Rynku Pracy w Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach spadek bezrobocia w woj. śląskim jest efektem obserwowanego ożywienia gospodarczego, a w okresie letnim dodatkowo wzrostem popytu na prace sezonowe. "Sytuacja demograficzna powoduje, że na rynek pracy wchodzi coraz mniej młodych ludzi, a procesy migracyjne nie odgrywają w tym przypadku kluczowej roli" - uważa ekspert.

Czytaj też: Na Dolnym Śląsku brakuje rąk do pracy

Dyrektor ds. personalnych GM Manufacturing Poland Jacek Żarnowiecki uważa, że rynek pracy na Śląsku "zdecydowanie zmierza w kierunku rynku pracownika". "Osób poszukujących pracy jest coraz mniej i pracodawcom coraz trudniej znajdować kandydatów. Jedną z przyczyn są zmiany demograficzne. Stale rozwijające się firmy, inwestycje i związane z tym tworzenie nowych miejsc pracy - są kolejną przyczyną wspomnianego trendu" - uważa Żarnowiecki.

Jak wynika z najnowszych danych WUP poświęconych zawodom nadwyżkowym i deficytowym, w przypadku wielu zawodów brakuje rąk do pracy.

Zdecydowanie więcej ofert niż chętnych jest w zawodach tzw. pomocniczych - pracownicy "do prac prostych", monter sprzętu gospodarstwa domowego (składanie sprzętu agd), robotnicy w przemyśle wykonujący "prace proste gdzie indziej nieklasyfikowane", pakowacz ręczny, pomoc kuchenna, pozostałe pomoce i sprzątaczki biurowe, hotelowe itp., pomocniczy robotnik torowy.

Zajęcie znajdą też chętni na stanowisko "robotnik gospodarczy", który wykonuje prace porządkowe oraz nieskomplikowane prace naprawcze w budynku i wokół niego - latem pielęgnuje trawniki, zimą - odśnieża. "Pan złota rączka" pomoże też w załadunku i rozładunku towarów, pracach magazynowych, ustawianiu mebli, czy wieszaniu firanek.

Z danych WUP wynika, że przedsiębiorstwa poszukują również magazynierów, kierowców samochodów ciężarowych, kierowców autobusów, pracowników ochrony fizycznej, spawaczy, operatorów maszyn do produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych, operatorów zautomatyzowanej linii produkcyjnej, kontrolerów jakości wyrobów przemysłowych, specjalistów kontroli jakości. Bardzo dużo ofert pracy jest też dla monterów okien, oraz monterów ociepleń budynków.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE