Na Śląsku za dużo... rolników

W woj. śląskim zbyt wiele osób pracuje w rolnictwie - oceniają naukowcy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Ich zdaniem problem struktury zatrudnienia w długiej perspektywie powinien rozwiązywać się sam, gdyż teraz niewielu młodych ludzi podejmuje ten zawód.
Na Śląsku za dużo... rolników

Przygotowane przez krakowskich naukowców opracowanie dotyczące sytuacji rolnictwa woj. śląskiego powstało na zlecenie wydziału rolnictwa tamtejszego urzędu marszałkowskiego. Wynika z niego, że choć ogólna liczba mieszkańców regionu pracujących w rolnictwie w odniesieniu do np. liczby gospodarstw wydaje się niewielka, kluczowe jest jej zestawienie z innymi danymi, np. o strukturze gospodarstw czy zasobach ziemi w regionie.

Według zawartych w opracowaniu ostatnich danych z Powszechnego Spisu Rolnego 2010, w całym liczącym ok. 4,5 mln mieszkańców woj. śląskim w rolnictwie pracuje ok. 97,8 tys. osób; z tego w gospodarstwach indywidualnych pracuje 93,3 tys. osób, a w gospodarstwach poniżej 1 ha upraw rolnych - 28,3 tys. osób. W regionie działa 163,3 tys. gospodarstw rolnych, z czego 163,1 tys. (99,9 proc.) to gospodarstwa indywidualne. Powierzchnia użytków rolnych w ogólnej powierzchni gruntów gospodarstw to 451,7 tys. ha. Gospodarstw, w których uprawa rolna nie przekracza jednego hektara, jest ok. 85,6 tys. (52,4 proc. ogółu). Dopłaty bezpośrednie trafiają jedynie do 47,6 tys. gospodarstw.

Odniesienie tych wartości do danych europejskich, a nawet krajowych - w ocenie specjalistów krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego - pozwala wysnuć wniosek, że w woj. śląskim występuje nadmiar zatrudnienia w branży. "Liczba pracujących w rolnictwie, ich udział w ogóle pracujących oraz relacja do zasobów ziemi sytuują region pośród tych, gdzie problem nadmiaru zatrudnionych w rolnictwie pozostaje nadal do rozwiązania" - podkreślili w opracowaniu naukowcy.

Zwrócili też uwagę, że problem struktury zatrudnienia w branży w długiej perspektywie powinien rozwiązać się samoistnie. Wielu właścicieli i użytkowników śląskich gospodarstw jest bowiem w starszym wieku - kilkanaście procent z nich ma powyżej 65 lat, ok. 30 proc. między 45 a 55 lat, a tylko ok. 10 proc. to osoby młode - w wieku do 35 lat.

Jak akcentują autorzy opracowania, obecnie ludzie młodzi rzadko wybierają zawód rolnika, choć jeśli to robią, to świadomie. W perspektywie następnych 10-20 lat powinno to przyczynić się do poprawy wskaźników zatrudnienia w rolnictwie w woj. śląskim.

Autorzy opracowania jednocześnie powołują się na doświadczenia krajów Europy Zachodniej, przestrzegając, że kształtowanie racjonalnego poziomu zatrudnienia w rolnictwie nie jest możliwe ani pożądane przez wprowadzanie rewolucyjnych rozwiązań.

Dane statystyczne dotyczące rolnictwa w regionie przetwarzają i wykorzystują obecnie specjaliści Zakładu Ekonomiki i Organizacji Rolnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Ma to związek z planowanym - w ok. dwuletniej perspektywie - przygotowaniem programu strategicznego dla rolnictwa i obszarów wiejskich woj. śląskiego. Wcześniej ma powstać poświęcony tym kwestiom ogólniejszy dokument.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dokąd ci ludzie mają odejśc ze wsi skoro już brak przemysłu?

ceres, 2013-02-14 16:04:15 odpowiedz

W woj. śląskim ktoś to sprawdził, ale podobny problem jest zapewne również we wszystkich pozostałych województwach. I będzie się utrzymywał ten stan rzeczy, dopóki będzie szalało bezrobocie. Bo jak może młody człowiek odejść z rolnictwa, jeśli nie ma dokąd odejść? I nic to, że nie kształci się w zaw...odzie rolnika - on pozostanie na wsi "na gospodarce" po rodzicach nawet bez formalnego wykształcenia. Bo po prostu nie ma innej możliwości, a tu przynajmniej się wyżywi i ma dach nad głową. Skutecznie ze wsi wyciągnęła ludzi rewolucja przemysłowa. My jesteśmy teraz w jakimś chorym okresie, w którym przemysł zamiera, a jednocześnie nie rozwijają się usługi. I nie ma dokąd wyciągnąć nadmiaru ludzi ze wsi. rozwiń

krzyciel, 2013-02-14 14:19:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE