Nagrody zamiast premii demotywują urzędnika

  • Przegląd Prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 20-03-2013
  • drukuj
Osoby zatrudnione w administracji publicznej najczęściej zamiast premii otrzymują nagrody. W efekcie dodatkowe bonusy mają formę powszechną i demotywującą. Podobnie było w Sejmie.
Nagrody zamiast premii demotywują urzędnika

Na pytanie "Dziennika Gazety Prawnej" skierowane do marszałek Sejmu, czy planuje zmiany w zakresie przyznawania nagród gazeta otrzymała odpowiedź, że podstawą do ich wypłaty członkom prezydium są ustawa z 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (tj. Dz.U. z 2011 r. nr 79, poz. 430 z późn. zm.) oraz ustawa z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 86, poz. 953 z późn. zm.).

Czytaj też: Zmieni się system wynagradzania urzędników

Zgodnie jednak z decyzją Ewy Kopacz nagrody dla członków prezydium zostały zamrożone do końca kadencji. Nie dotyczy to jednak pozostałych osób zajmujących kierownicze stanowiska w Sejmie.

- Nie pracujemy nad zmianami przepisów w tym zakresie. Z takim działaniem powinien wyjść rząd - potwierdza "GDP" Jan Węgrzyn, zastępca szefa Kancelarii Sejmu, były dyrektor generalny resortu spraw wewnętrznych i administracji.

Jak tłumaczy "GDP" Węgrzyn, trzeba znieść nagrody dla ministrów, a środki włączyć do podstawy wynagrodzenia, bo w niektóry resortach wiceminister zarabia mniej od naczelnika. Według niego nagrody dla urzędników stały się dodatkiem socjalnym do ich niskich pensji.

Rząd wciąż jednak nie przedstawił kompleksowych propozycji zmian w systemie wynagradzania urzędników. A te, zdaniem ekspertów, są niezbędne - podaje "DGP".

Więcej czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE