Najbiedniejsze województwa odstają od średniej krajowej

Płace w najbiedniejszych województwach coraz bardziej odstają od średniej krajowej. Mieszkańcy aż 13 województw pracujący w przemyśle mają zarobki niższe niż średnia krajowa.
Najbiedniejsze województwa odstają od średniej krajowej
Jeszcze w pierwszym półroczu 2005 r. zarobki w województwie świętokrzyskim były o 9 proc. niższe od przeciętnego wynagrodzenia w kraju.


Ale już w pierwszym półroczu 2012 różnica zwiększyła się do 12,1 proc. Podobnie w województwie podlaskim dystans do średniej krajowej urósł do 17,7 proc. z 16,3 proc.

Według posła Kazimierza Moskala podział ten jest wyjątkowo widoczny w tych najsłabiej rolniczo rozwiniętych regionach Polski, w których nowoczesny przemysł występuje w bardzo ograniczonej ilości.

- Wzrost dysproporcji cywilizacyjno-gospodarczych zdumiewa jeszcze bardziej, gdy weźmie się pod uwagę, że istnieją środki z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej i programu Wspólnoty dla Polski Wschodniej. Świadczy to o słabej polityce regionalnej - podkreśla poseł w interpelacji do ministra gospodarki, w której pyta czy resort dostrzega konieczność zmniejszenia dystansu dzielącego najbiedniejsze regiony kraju przynajmniej w stosunku do średniej krajowej.

Czytaj też: Gdzie przedsiębiorcy płacą najlepiej?

W odpowiedzi na interpelację Grażyna Henclewska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki przypomniała, że różnice w poziomie rozwoju gospodarczego między poszczególnymi regionami kraju mierzonego wskaźnikiem PKB na 1 mieszkańca występują we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Polska nie jest krajem, w którym różnice są największe.

Według niej przyczyną jest zróżnicowany poziom wydajności pracy, który z kolei determinuje wysokość wynagrodzeń. W 2005 r. najwyższą wydajnością pracy (mierzoną wartością dodaną brutto ogółem na 1 pracującego) charakteryzowało się województwo mazowieckie, w którym wydajność była o 93 proc. wyższa niż w województwie lubelskim (najniższy poziom wydajności).

W 2009 r. województwa te nie zmieniły swych pozycji w rankingu wydajności pracy, ale relacja nieco się zmniejszyła, do 92,1 proc. W latach 2005-2009 nie odnotowano też widocznych zmian relacji wydajności między poszczególnymi województwami.

Do województw wykazujących najwyższą wydajność w 2009 r. (oprócz mazowieckiego) należały: dolnośląskie (relacja wydajności do województwa lubelskiego 163,4 proc.), śląskie (159,3 proc.) i pomorskie (152,1 proc.).

Z kolei województwa charakteryzujące się najniższą wydajnością w roku 2009 (oprócz lubelskiego) to: podkarpackie (relacja do województwa lubelskiego 105 proc.), świętokrzyskie (111,9 proc.) i podlaskie (114,1 proc.). 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wizja?
Doradcom rządzącym oto chodziło,
im się nie pomyliło i to celowe było.
Wyobraźnia metropolie wywyższyła,
a inny teren do skansenu zaliczyła.
O tę wizję będzie się bardzo dbało
a w skansenie będzie się hulało!!!!


...

rozwiń

Chełmianin N, 2013-01-03 09:30:12 odpowiedz

Dotujmy coraz intensywniej gospodarczo rozwinięte metropolie, one – jak atomowa lokomotywa – pociągną bardzo szybko zacofane regiony …. do upadku. Eugeniusz Kwiatkowski przewraca się w grobie.

NiT, 2012-10-22 07:56:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE