NIK. Cudzoziemcy wyłudzają wizy i zamiast iść do pracy, znikają

• Cudzoziemcy nagminnie wykorzystują ułatwienia w dostępie do polskiego rynku pracy do celów z pracą niezwiązanych.
• W ocenie NIK, by to zmienić, należy zreformować obecny system, bo działa on na szkodę interesów Polski i Unii Europejskiej.
• Po kontroli systemu w woj. podkarpackim NIK zapowiada kontrolę w całym kraju.
NIK. Cudzoziemcy wyłudzają wizy i zamiast iść do pracy, znikają
NIK: Cudzoziemcy wyłudzają prawo wjazdu do UE w celach innych niż wykonywanie pracy. Fot. Pixabay.com

Najwyższa Izba Kontroli wraz z Państwową Inspekcją Pracy skontrolowała, w woj. podkarpackim warunki zatrudniania i wykonywania pracy przez cudzoziemców. Uzasadnieniem dla podjęcia kontroli była rosnąca liczba cudzoziemców mających poszukiwać pracy w Polsce, zwłaszcza dzięki ułatwionej procedurze, tj. rejestracji oświadczeń pracodawców o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom.

W 2015 r. łączna liczba zarejestrowanych oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi wyniosła ponad 782 tys.. Stanowi to wzrost o 102 proc. w porównaniu do roku 2014, w którym zarejestrowanych zostało ponad 387 tys. oświadczeń. W 2015 r. wojewodowie wydali ogółem ponad 61,1 tys. zezwoleń na wykonywanie pracy przez cudzoziemców. Stanowi to wzrost o 40 proc. w stosunku do roku poprzedniego, w którym wydano ponad 43,6 zezwoleń.

Znikający pracownicy

Przeprowadzona przez NIK kontrola w woj. podkarpackim 1478 zezwoleń lub oświadczeń wydanych dla 10 podmiotów, które wystąpiły o zatrudnienie największej liczby cudzoziemców wykazała, że ponad 80 proc. cudzoziemców, którzy przekroczyli granicę na podstawie tych dokumentów w ogóle nie podjęło w Polsce legalnego zatrudnienia.

Podczas kontroli w Powiatowym Urzędzie Pracy w Przemyślu NIK przeanalizowała 13 podmiotów (właścicielami byli obywatele Ukrainy), które od 2013 r. do czerwca 2015 r. złożyły najwięcej – łącznie 2298 – oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcom. Z informacji uzyskanych z ZUS wynikało tymczasem, że do ubezpieczenia społecznego zgłoszono 159 cudzoziemców, tj. niecałe 7 proc. Z kolei z informacji Urzędu Skarbowego wynikało, że siedem z tych podmiotów w latach 2013-2014 w ogóle nie uzyskało przychodów. Inny z podmiotów w latach 2013-2014 zarejestrował 213 oświadczeń, na podstawie których granicę Polski przekroczyły 183 osoby, ale podmiot ten nie zatrudnił żadnego cudzoziemca.

Wadliwe przepisy

W świetle obowiązujących przepisów pracodawcy ubiegający się o zezwolenie w Urzędzie Wojewódzkim lub składający w PUP oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemców, nie mieli obowiązku przedkładania dokumentów potwierdzających możliwość faktycznego zatrudnienia deklarowanej liczby cudzoziemców. Urzędy nie miały z kolei uprawnień do weryfikowania takiej możliwości. Stwarzało to poważne ryzyko wydawania zezwoleń i rejestrowania oświadczeń podmiotom, niemającym zamiaru ani możliwości zatrudnienia.

Z wyjątkiem zawodów regulowanych pracodawcy nie mieli obowiązku dokumentowania kwalifikacji zawodowych cudzoziemca. Z tego powodu ani urząd wojewódzki, ani PUP nie weryfikowały kwalifikacji zawodowych cudzoziemców ubiegających się o pracę.

Warunkiem uzyskania zezwolenia na pracę dla cudzoziemca było wykazanie przez pracodawcę, że nie może on zaspokoić potrzeb kadrowych na krajowym rynku pracy. Pracodawcy często pozorowali poszukiwania, zawyżając stawiane wymagania lub zaniżając proponowane wynagrodzenie, w celu otrzymania od starosty informacji o braku możliwości zaspokojenia potrzeb. Po otrzymaniu takiej informacji, pracodawca mógł wystąpić o zezwolenie na zatrudnienie cudzoziemca niespełniającego stawianych wcześniej wymagań.

W razie rejestracji oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca PUP nie miał podstaw do weryfikowania kwalifikacji zawodowych cudzoziemca ani przeprowadzenia testu lokalnego rynku pracy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE